77. rocznica Zbrodni Katyńskiej

Po sowieckiej agresji na Polskę 17 września 1939 r. w niewoli sowieckiej znalazło się 240-250 tys. polskich jeńców, w tym ponad 10 tys. oficerów. 5 marca 1940 roku Józef Stalin podpisał uchwałę o zgładzeniu obywateli polskich wziętych do niewoli. W kwietniu rozpoczęto likwidację obozów dla polskich oficerów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. W ciągu sześciu tygodni rozstrzelano 14 587 jeńców. Zamordowano również ok. 7 300 Polaków przetrzymywanych w więzieniach na obszarze przedwojennych wschodnich województw Rzeczypospolitej.

Katyńska epopeja zaczyna się już we wrześniu 1939 r., zaledwie kilka dni po sowieckiej inwazji na Polskę. Wtedy rozkazem szefa Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych (NKWD) Ławrientija Berii powstają obozy przeznaczone dla polskich jeńców wojennych, m.in. osławione później Kozielsk, Ostaszków i Starobielsk.
Rozstrzeliwanie pierwszych jeńców zaczyna się już 15 marca – ginie pierwszych trzynastu. Masowe transporty śmierci zaczynają się dopiero na początku kwietnia. 3 kwietnia zapełniają się pierwsze mogiły w Katyniu. Dzień później pierwsze strzały rozlegają się podziemiach twerskiej (wówczas Kalinin) siedziby NKWD (ciała chowano w Miednoje), 5 kwietnia zaczyna się mordowanie w Charkowie. "Z pierwszego zlecenia wykonano nr 343", melduje tego dnia szef twerskiego NKWD. Rozstrzelania trwają niemal do końca maja – 20 maja ostatnia grupa jeńców ginie w lesie katyńskim. W tym samym czasie trwa wspomniane "rozładowywanie" więzień – ponad 7 tys. więźniów ginie najprawdopodobniej w Kijowie i Mińsku. Ich mogiły, których do tej pory nie odnaleziono, znajdują się prawdopodobnie w Bykowni i Kuropatach. Masakry uniknęło jedynie 395 więźniów Kozielska, Ostaszkowa i Starobielska, których z niejasnych do końca przyczyn NKWD postanowiło nie zabijać. "Motywy, dla których tym trzem procentom zdecydowano darować życie, są nie mniej, a nawet bardziej tajemnicze, niż motywy decyzji o fizycznej likwidacji pozostałych 97 proc." - pisał po latach por. Stanisław Swianiewicz, jedyny oficer, który uniknął śmierci, chociaż już był w Katyniu.

Zginęło: 12 generałów, 1 admirał, 82 pułkowników, 205 podpułkowników, 563 majorów, 1521 kapitanów, 18 kapitanów marynarki, 1830 poruczników, 4149 "innych oficerów", 21 duchownych, wśród nich był też mój sąsiad z Bobowej mjr. artylerii Feliks Wróbel, który spoczywa w Bykowni koło Kijowa.

Informację o odkryciu masowych grobów w Katyniu Niemcy podali 13 kwietnia 1943 r. (to dziś symboliczna rocznica zbrodni).

***

10 kwietnia 2010 r. doszło do katastrofy Tu-154M, którym na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, leciała polska delegacja z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele. Zginęło w sumie 96 osób - m.in. prezydencka para, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, przedstawiciele polskich elit politycznych, wojskowych i kościelnych oraz środowisk pielęgnujących pamięć o zbrodni katyńskiej.

***

Wczoraj byłem na dwóch cmentarzach wojennych z I wojny światowej w Pilźnie - cw nr 236 i 237, w pobliżu tych cmentarzy, które zlokalizowane są na cmentarzu parafialnym, znajduje się kwatera w której to ustawiona jest symboliczna mogiła „Katyńska”. Na postumencie obłożonym kamieniami ustawiony jest wysoki krzyż metalowy. Na przecięciu ramion umocowana jest korona cierniowa z wizerunkiem Jezusa poniżej tablica:

TYM CO RZUCALI CZYNÓW ZIARNO I CO PRZELALI KREW OFIARNĄ ZAMORDOWANI W KATYNIU I W INNYCH MIEJSCACH ZSRR
W 1939 I W 1940 ROKU.

Poniżej 10 nazwisk mieszkańców Pilzna i okolic zamordowanych na wschodzie.

Wróć do newsów