W Lipnicy Wielkiej w 82. rocznicę przy pomniku lotników alianckich, oddano cześć i honor!
W miejscowości Niecew w pobliżu Lipnicy Wielkiej i Wojnarowej w gminie Korzenna, pow. Nowy Sącz, 5 sierpnia 1944 r. zestrzelony został brytyjski samolot Halifax FS-S (JP-162) ze 148 Dywizjonu Specjalnego Przeznaczenia, który bazował na lotnisku w Brindisi - Włochy. Powracający wówczas po dokonaniu zrzutu w okolicy Miechowa dla żołnierzy AK samolot Halifax został zestrzelony przez niemieckie myśliwce. Pilot James Girvan McCall i dwóch strz. pokł. załogi: sgt Clifford Aspinall i sgt John Frederick Cairney Rea zginęło, czterech pozostałych - F/O Phillip James Anderson (RCAF), Sgt Robert Orlando Peterson (RCAF), Sgt Alan Jolly i Sgt Walter Charles Underwood – zdołało wyskoczyć z samolotu na spadochronach i dzięki pomocy mieszkańców oraz partyzantów zdołało się uratować. W 1945 r. powrócili do Wielkiej Brytanii.
Po tej części organizatorzy zaprosili uczestniczących do zabytkowego dworu. Głos zabrał m.in. wójt Gminy Korzenna Leszek Skowron, odczytano list od Rosemary, córki poległego lotnika brytyjskiego sgt John Frederick Cairney Rea. Pani Iwona Sus Dyr. Biura Europosła Arkadiusza Mularczyka odczytała list. *** Dramat, jaki rozegrał się nocą z 4 na 5 sierpnia 1944 roku w okolicy Wojnarowej, wpisał się w historię gminy, ale dopiero kilka lat temu tragiczne wydarzenie zostało symbolicznie upamiętnione. Staraniem samorządowych władz przy Muzycznym Dworze w Lipnicy Wielkiej nieopodal miejsca, w którym rozbił się zestrzelony samolot RAF Halifax JP 162, postawiono pomnik poświęcony bohaterskim lotnikom. Wracającą po dokonaniu zrzutu dla żołnierzy AK załogę zaskoczył niemiecki myśliwiec. Trzech członków załogi zastrzelonego samolotu zginęło na miejscu, pozostali znaleźli schronienie u mieszkańców, a następnie trafili do polskiej podziemnej armii, z którą dotrwali do końca wojny i wrócili do swojego kraju. Wróć do newsów |