Niecodzienna wizyta Dr Sandy Miarecki,
emerytowany podpułkownik Sił Powietrznych USA!!

W pierwszy lipcowy poranny weekend odwiedziła mnie i moją rodzinę Dr Sandy Miarecki, emerytowany pilot podpułkownik Sił Powietrznych USA!!
Po godzinnej rozmowie, w towarzystwie rodziny Sandry pana Andrzeja i jego syna Rafała Miareckich oraz mojego kolegi tłumacza Marcina Koczery, udaliśmy się do Banicy/Krzywej pod pomnik siedmiu polskich lotników. Pod pomnikiem czekał już emerytowany płk lotnictwa Adam Niemiec z Warszawy wraz z rodziną i znajomymi. Porozmawiał z Sandy a ja przedstawiłem historię zestrzelenia Halifaxa w sierpniu 1944 r. Następnie przez Gładyszów i Magurę Małastowską udaliśmy się na cmentarz wojenny nr 60 z I wojny światowej, opowiedziałem o walkach w tym rejonie i o budowie cmentarzy. Następnym celem naszej podróży był pomnik lotników polskich w Olszynach, przedstawiłem historię zestrzelenia polskiej załogi Liberatora.

Po sześciu godzinach wróciliśmy do swoich domów, wszyscy pełni niezapomnianych wrażeń jakie zobaczyli i usłyszeli na terenie Beskidu Niskiego i Pogórza.

PS

Dr ppłk pilot Sandy Miarecki z USA przyjechała do Polski…..uczyć się języka polskiego a równocześnie szuka swoich przodków. Prababcia pochodziła z Juraszowej koło Podegrodzia a pradziadek z Szymbarku koło Gorlic.

Sandy mieszka w Colorado Springs z rodzicami, bratem i siostrą, która ma dwójkę dzieci. Po ukończeniu Uniwersytetu Stanowego Illinois wstąpiła do amerykańskich sił powietrznych Air Force. Pilotowała ponad 40 różnych typów samolotów, w tym największe transportowce. - Woziłam czołgi w czasie wojny do Iraku, lecz nigdy nie byłam na pierwszej linii frontu, bo kobiet tam nie wysyłano - mówi Sandy. - Latałam na myśliwcach bojowych, ukończyłam wiele szkoleń, co pozwalało mi szkolić już nie pilotów, ale ich nauczycieli. Moim marzeniem, niestety niespełnionym, było zostać astronautką.

Sandy przeszła na emeryturę w 2007 roku, rozpoczęła nowe powołanie w fizyce, które postawiło jej na głębiny Ziemi. Zrobiła doktorat z fizyki na Uniwersytecie Kalifornijskim Berkeley. W styczniu 2017 r. awansowała na profesora akademickiego w akademii, a teraz uczy zajęć fizyki z zakresu mechaniki klasycznej i elektromagnetyzmu, a także fizyki lotnictwa bojowego.

Zainteresowanie i pasja rodzinną historią zaczęła się w 1993 roku, kiedy zmarł jej dziadek George Miarecki W drzewie genealogicznym opisała ponad półtora tysiąca osób. Od kilku lat zbiera wszystkie możliwe dane i dokumenty o swojej rodzinie pochodzącej z Szymbarku i okolic Podegrodzia. Sandy pragnie w dalszym ciągu odwiedzić i odnaleźć swoją rodzinę, chociaż nigdy przedtem z niektórymi nie miała kontaktu, marzy jej się aby przejść drogami i ścieżkami, po których na pewno chodzili jej przodkowie sprzed 100 laty. W czasie swej podróży Sandy chciałaby spotkać się z tyloma członkami rodziny Mareckich, jak tylko to możliwe. Pragnie dowiedzieć się więcej o swoim pochodzeniu, o rodzinnych tradycjach i miejscu, z którego wywodzą się jej przodkowie. Szczególne miejsce w jej sercu zajmuje prapradziadek Michał, którego wojskowa kariera czeka jeszcze na odkrycie, gdyż są trudności z dotarciem do dokumentacji przebiegu jego służby. Jak podkreśla, jest dumna, ze swoich polskich korzeni!!

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ

Wróć do newsów