III MIĘDZYNARODOWY ZLOT DACII 1100 - 1410 DRUM BUN 2014 DOBIEGŁ KOŃCA !

W dniach od 05 – 08 czerwca 2014 r. Satu Mare i Carei w Rumunii gościli uczestników III Międzynarodowego Zlotu Samochodów Dacia 1100 – 1410 Drum Bun (Intalnirea Daciilor CRACOVIA – SATU MARE). Było to wydarzenie szczególne, a celem organizatorów było pokazanie uczestnikom piękna okręgu w północno-zachodniej Rumunii – Kriszana ze stolicą w Satu Mare i jej bogatej historii.
5 czerwca z Krakowa w godzinach popołudniowych na trasę 500 km odcinka wyruszyło 7 samochodów Dacia w tym wóz techniczny ,,Nysa” z całej niemal Polski. Samochody wyprodukowano w Rumunii a najstarszym modelem była Dacia 1100, (wisienka) która pochodziła z 1970 r. Byłem bardzo dumny, ponieważ w obie strony jechałem tym dostojnym samochodem, którego właścicielem był główny organizator zlotu przesympatyczny Pan Michał Sowa. Inne modele wyprodukowane były w latach 80 - 90 ubiegłego wieku.

Pierwszy etap to przejazd uczestników do Bardejowa na Słowacji, po przejechaniu 200 km w godzinach wieczornych grupa zameldowała się w hotelu ,,Sport” Na drugi dzień po śniadaniu, przez pozostałą część Słowacji (Wranov, Trebisov około 150 km) docieramy do granicy Węgierskiej. Na terenie Węgier nastąpiła mała awaria układu hamulcowego, Krzysztof dwoił się i troił, w ciągu godziny doprowadza Dacię do dalszej drogi. Jeszcze promem przez rzekę i w godzinach wieczornych jesteśmy na miejscu w Satu Mare…..a tu już czekały same atrakcje.... degustacja rumuńskich smakołyków i tajemniczy Alexandrion. Osoby nie będące kierowcami przeprowadzali test wytrzymałościowy z rumuńskim Ursusem i Alexandrionem!!! Ja w przedbiegach odpadłem, wydaje mi się że zwyciężył Adam.

Na drugi dzień, dla nas trzeci jedziemy na główną część zlotu do centrum Satu Mare. Z naszym głównym organizatorem Michałem, miejscowa telewizja i radio przeprowadzają wywiad. Michał piękną rumuńska mową udziela odpowiedzi. Zgromadzeni sympatycy z podziwem oglądają nasze samochody oraz samochody przybyłe z innych rejonów Rumuni a nawet z Ukrainy. W wolnym czasie robię fotki i zapoznaję się z historią miasta. Zostaliśmy też zaproszeni do nowo otwartej informacji turystycznej.

Po południu, 20 km od Satu Mare jesteśmy w zakładzie ZETEA produkującym palinkę, jesteśmy zaproszeni na syty obiad, który wszystkim bardzo smakował. Po odpoczynku m.in. nad basenem, pojechaliśmy do Medieşu Aurit, tam zwiedzamy zamek z dynastii Árpád zbudowany w XVI w a podpalony przez wycofujące się wojska niemieckie w 1945 r. Obecnie jest w stanie ruiny.

Bezdrożami wśród łanów zbóż, dojeżdżamy na miejsce noclegowe, do ośrodka archeologicznego w Babald koło Carei, 33 km od Satu Mare….. wieczór i pół nocy podobny do poprzedniego, z tym ze tu niespodzianka, o północy poczułem się jak….. w operze, DAGMARA z balkonu pięknym głosem operowym zaśpiewała trzy utwory, ostatni utwór owinięta we flagę rumuńską śpiewała wśród nas, za co otrzymała gromkie niekończące się brawa. Brawo DAGA!!!!! Niedziela, czwarty dzień, po śniadaniu jedziemy do Carei na myjnie samochodową, tu nasze cacka doprowadzamy do stanu zejścia z taśmy i w centrum ponad 20 tyś. miasteczka w pobliżu granicy z Węgrami, na głównym placu w Carei, opodal rumuńskiej katedry ortodoksyjnej, uczestniczymy w centralnym zlocie samochodów Dacia na którą przybył Prezydent Regionu Pan ADRIAN STEF. Przy temperaturze prawie 40 stopni, schładzamy nasze nogi w wodach fontanny. Na zakończenie robimy wspólną pamiątkową fotkę i udajemy się przez park dendrologiczny obok zamku Karolyi, do restauracji na zasłużony rumuński obiad z mamałygą na czele!!. Tu następuje podsumowanie zlotu, rozdanie medali, pucharów, dyplomów i nagród rzeczowych.

W miejscowym ,,Magazin Universal” robimy ostatnie zakupy i przygotowujemy się do opuszczenia Rumunii (8 km do granicy)….a tu kolejna niespodzianka, jedna z organizatorów młodziutka Adriana Nemesh w imieniu swojego ojca zaprasza nas wszystkich do domu, zmiana planu i parę przecznic dalej jemy pyszne słodycze, pijemy kawy, soki i tradycyjną palinkę!!

Dziękujemy za ten piękny gest, Rodzina Adriany dziękuje i życzy nam Drum Bun na 500 km trasie. Wyruszamy, jest godz. 17.15 czasu rumuńskiego. Podczas postoju na kolację w Hanušovcach nad Topľou, obok restauracja LIETADLO na Słowacji, nastąpiło ogłoszenie wyników konkursu spostrzegawczego 12 obiektów na trasie Kraków – Satu Mare. Dwie załogi zostały sklasyfikowane ex aequo na I miejscu, w nagrodę otrzymali dużego Alexandriona, nasza zaś załoga w składzie Daga, Jola i ja zajęła III m i w nagrodę otrzymaliśmy uścisk dłoni Michała!

Po 12 godz. jazdy bezawaryjnej grupa dotarła do Krakowa, ja w tym czasie już spałem …i śniło mi się że zlot na stałe wpisze się w kalendarz imprez , że będziemy mogli wspólnie bawić się na kolejnych zlotach samochodów Dacia – tak jak już nieoficjalnie zapowiedział mi organizator.

Wszystkim uczestnikom dziękuję za udział w III MZD 2014 a organizatorom w osobach: Michał Sowa, Monika Stefańczyk, Joanna Kornaś - Warwas (dyr.szkoły j. rumuńskiego) i Urlich Ernst składam wyrazy szacunku, uznania i podziękowania za wkład pracy w organizację tej wspaniałej imprezy.
Wszystkim na nadchodzące wakacje, życzę wysokich lotów!! Brum Bun!!

Alexander (nie mylić z Alexandrionem) Gucwa

PS

Mam nadzieję, że miłość do tego rumuńskiego auta Dacia, Rumunii i Beskidu Niskiego, na stałe wpisze się w kalendarz imprez i już we wrześniu będziemy mogli wspólnie bawić się na kolejnym zlocie samochodów Dacia.

III Międzynarodowy Zlot Dacii - 5-8.06.2014 r. Rumunia

Wróć do newsów