Newsy:

znalezionych: 1127 na 226 stronach
« poprzednia -   5  6  7  8  9  10  11  12  13   - następna »

Parafialny Piknik Rodzinny w Sękowej

22 czerwca 2019 r. na placu przed Kościołem pod wezwaniem świętych Filipa i Jakuba w Sękowej, odbył się Parafialny Piknik Rodzinny. Otwarcia dokonał ks. proboszcz Jacek Piróg w towarzystwie pani wójt gminy Sękowa Małgorzaty Małuch, to oni byli organizatorami tego pikniku przy współudziale GOK Sękowa.
O godz. 15.00-tej rozpoczął się Festiwal Młodych Talentów z GOK, następnie Warsztaty Teatralne dla dzieci – Teatr Nowy - Nowy Sącz, przedstawienie pt. ,,Calineczka” Szkoła Podstawowa im. Wł. Długosza w Siarach, przeciąganie liny o tort owocowy.

Finałowy koncert rozpoczął się o godzinie 18.00 w hołdzie Zbigniewowi Wodeckiemu w wykonaniu grupy Zacznij od Bacha - Zbigniew Wodecki Tribute Band z Krakowa. Formacja Zacznij od Bacha przygotowała kilkanaście utworów mistrza. Wysłuchaliśmy nie tylko najsłynniejsze hity Zbigniewa Wodeckiego, ale także utwory, o których większość już zapewne zdążyła zapomnieć. Zespół przygotował taką wersję piosenek mistrza, by jak najwierniej oddać jego twórczość oraz by dźwięki ich instrumentów przypominały muzykę lat 70. zeszłego stulecia.

Imprezie towarzyszyły liczne atrakcje: stoiska z potrawami regionalnymi, kramy. Ponadto uczestnicy pikniku mogli skosztować smacznego ciasta domowej roboty, kiełbasek z grilla i surówki. Nie zabrakło lizaków i lodów dla najmłodszych parafian. W czasie trwania tego rodzinnego spotkania do dyspozycji było również stoisko z napojami, kawa i herbata. Było puszczanie baniek mydlanych, malowanie twarzy, ziemniak prosto z ogniska i wspaniały…pieczony dzik!!

Piknik przebiegał w miłej, radosnej i rodzinnej atmosferze. Wszyscy znakomicie się bawili. Dla każdego był to czas dobrego odpoczynku i okazja do integracji. Wszyscy uznali, że było to bardzo udane spotkanie i już planuje się następne. Mam nadzieję, że tradycja parafialnego pikniku rodzinnego wpisała się na stałe do parafialnego kalendarza. GRATULUJĘ!!

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ

,,Przyjdźcie bo już wszystko gotowe” - Uroczystość Bożego Ciała w Owczarach

Mszą świętą koncelebrowaną pod przewodnictwem księdza Jacka Piroga proboszcza parafii Sękowa p.w. Św. Józefa Oblubieńca NMP, rozpoczęły się uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, zwanej Bożym Ciałem, jednego z najważniejszych świąt obchodzonych przez Kościół Katolicki. W koncelebrze mszy św. uczestniczył ks. wikary Michał Piętka . Tradycją w naszej parafii jest to, że wierni wychodzą z Najświętszym Sakramentem z kościołów na drogi, dróżki i ulice w różne strony parafii. W procesjach idą do czterech ołtarzy, gdzie czytane są fragmenty czterech Ewangelii. Udział w procesji to nasze wyznanie wiary.

Msza św. rozpoczęła się o godz. 10.00 obok cerkwi greckokatolickiej, obecnie kościół rzymskokatolicki pw. Opieki Bogarodzicy. Podczas wygłoszonej homilii ks. proboszcz nawiązał do ustanowienia Najświętszego Sakramentu przez samego Jezusa Chrystusa podczas Ostatniej Wieczerzy, która odbyła się w przeddzień Jego śmierci. Powiedział m.in. słowa Chrystusa "Oto ja jestem z Wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” i ustanowił Eucharystię, czyli biały opłatek, który podczas mszy staje się Ciałem Pańskim. Eucharystia wpływa na nasze życie, na patrzenie w naszą przyszłość, napełnia nas nadzieją, nową pozytywną perspektywą przyszłości. Dlatego ten dzień jest tak ważny dla katolika.

Po mszy św. uformowała się procesja. Prowadzony przez strażaków, ksiądz niósł pod baldachimem monstrancję. Stąpał po obsypanej kwiatami drodze przez licznie zgromadzone dzieci, które od początku do ostatniego ołtarza sypały kwiaty.
Wokół unosił się zapach kadzidła i rozlegał się dźwięk dzwonków. Idący w procesji wierni zatrzymywali się przy czterech, polowych ołtarzach. Miejsca te przyozdobione były zielonymi gałązkami, brzozami i kwiatami, udekorowane były też drogi i domy, wokół których przeszła procesja. Uroczysty pochód zatrzymywał się przy każdym z polowych ołtarzy, by w ten sposób publicznie wyznać i zamanifestować swoją wiarę. Tam odśpiewywany jest odpowiedni fragment Ewangelii. Liczba ołtarzy nie jest przypadkowa – symbolizują one cztery strony świata, cztery żywioły oraz cztery Ewangelie. Wierni idą w procesji do czterech ołtarzy, ostatni był po przejściu 2 km

Na zakończenie uroczystości ks. proboszcz Jacek Piróg udzielił Najświętszym Sakramentem błogosławieństwa dla parafii; odśpiewano też pieśń patriotyczno-religijną ,,Boże, coś Polskę…. Podziękował wszystkim służbom i mieszkańcom, którzy przyczynili się do zorganizowania tego wspaniałego święta. Ołtarze zostały przygotowane przez właścicieli poszczególnych posesji. W uroczystości uczestniczyli licznie zgromadzeni mieszkańcy Parafii Sękowa (Sękowa, Siary i Owczary) .

*

Boże Ciało, a w pełnej nazwie Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, to święto ruchome i jedno z głównych świąt obchodzonych w Kościele katolickim. Przypadają na 60 dni po Wielkanocy. W tym roku wypada ono 20 czerwca. Boże Ciało zostało ustanowione na pamiątkę cudu w Bolsenie w 1263 roku, gdy hostia, którą kapłan uniósł nad ołtarzem zaczęła krwawić. W Polsce zwyczajowo wtedy procesja przechodzi pod cztery ołtarze, przy których czytane są odpowiednie fragmenty Ewangelii. Choć świadomość cudu przemiany chleba i wina w rzeczywiste Ciało i Krew Chrystusa towarzyszyła wiernym od początku chrześcijaństwa, to trzeba było czekać stulecia zanim zaczęto je kultywować.

BOŻE CIAŁO - ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ - kliknij

Majówka w Regietowie 2019

Tegoroczna Majówka w Regietowie odbyła się w dniach od 25 do 26.05.2019 r. na terenie Stadniny Koni Huculskich „Gładyszów”, pow. Gorlice.
Oficjalne otwarcie nastąpiło drugiego dnia 26 maja.
Do Stadniny Koni Huculskich „Gładyszów” (gmina Uście Gorlickie) przyjechali goście z całej Polski. Do konkursu przystąpili przedstawiciele kilkudziesięciu stadnin, m.in. z województw warmińsko-mazurskiego, świętokrzyskiego, lubelskiego, podkarpackiego. I oczywiście Jeździecki Klub Sportowy „Jaśmin” z „Gładyszowa”. Tegoroczne kwalifikacje do III Mistrzostw Polski koni rasy huculskiej, rozpoczęły się rano drugiego dnia. W samo południe nastąpiło oficjalne otwarcie majówki, dokonał w niedzielę prezes stadniny Stanisław Ciuba. Po powitaniu gości z godzinnym programem wystąpił siedmioosobowy łemkowski zespół ,,Burian” a po nich można było posłuchać koncertu wykonaniu zespołu country ,,Billy Goates” z Łużnej. Na zakończenie wystąpił Zespół Regionalny ,,Górale Łąccy”

O godz. 14.30 odbył się konkurs skoków przez przeszkody oraz konkurs zręczności w powożeniu.
Około godz. 18-tej nastąpiło wręczenie nagród i zakończenie majówki, która przy sprzyjających warunkach pogodowych należy zaliczyć do udanych.

Były też stoiska całkiem komercyjne, od biżuterii, obrazów, wiklin, wyrobów z drewna po artykuły dla koniarzy: siodła, toczki, buty i wiele innych.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ

MAJÓWKA W REGIETOWIE!!!

Gorliccy lotnicy w służbie PSP na Zachodzie

Na cmentarzu parafialnym w Gorlicach znajdują się 4 symboliczne groby polskich lotników, którzy służyli w Polskich Siłach Powietrznych na Zachodzie. Wszyscy (pięciu) spoczywają na cmentarzach w Wielkiej Brytanii.

Kpt. obs. (F/Lt) nr sł. P–1034 FRANCISZEK FUGIEL

Ur. 20.08.1904 r. w Gorlicach, syn Kazimierza. Tu spędził lata najmłodsze, uczęszczał do szkoły powszechnej i gimnazjum. Absolwent III Promocji Szkoła Podchorążych Lotnictwa – Dęblin z 42 lokatą. Mianowany ppor. obs. 15.08.1929 r. i przydzielony do 22 Eskadry Lotniczej w 2 PL w Krakowie. W latach 1933 – 1937 pełnił obowiązki oficera mob. 2 PL. Od 1937 r. był wykładowcą w dziale nauk w Centrum Wyszkolenia Lotnictwa nr 1 w Dęblinie. Ewakuował się do Francji, gdzie pełnił funkcję oficera do spraw bezpieczeństwa w 1/145 Dyw. Warszawskim. W lipcu 1940 r. przybył do Wielkiej Brytanii. W październiku 1940 r. skierowany do 18 OTU na szkolenie bojowe. W listopadzie 1940 r. przeniesiony do 12 OTU. Po przeszkoleniu 1 AONS, w kwietniu 1941 r. wrócił do 18 OTU. W kwietniu 1941 r. przeniesiony do 4 BGS. W czerwcu 1941 r. ponownie skierowany do 18 OTU na szkolenie bojowe. We wrześniu 1941 r. przydzielony do 301 Dywizjonu Bombowego.

25/26 lutego 1942 r. lecąc samolotem Vickers Wellington IV nr Z1377 GR-F, uczestniczył w locie bojowym, bombardowanie Kilonii. Od chwili startu brak było wszelkiej łączności. Samolot nie powrócił z zadania; nie odnaleziono wraku ani szczątków załogi, prawdopodobnie zestrzelony do morza przez myśliwce.
Zginęła cała 6 osobowa załoga, w składzie: por. pil. Jan Jabłoński (na zdjęciu środkowym stoi pierwszy w 1 rzędzie) ppor. pil. Andrzej Kozieł, kpt. obs. Franciszek Fugiel, plut. strz. Edmund Józef Dolata, st. szer. r/op. strz. Karol Józef Droździk oraz st. szer. strz. Wincenty Bujak.

Kpt. obs. Franciszek Fugiel był odznaczony: 3x Krzyżem Walecznych, 2x Medalem Lotniczym i Polową Odznaką Obserwatora nr 527. Symboliczny grób znajduje się na cmentarzu parafialnym w Gorlicach – grób rodzinny.

Na jego steli nagrobnej następujący napis:

FRANCISZEK FUGIEL
28.08.1904 – OFICER LOTNIK
2 PUŁK LOTNICTWA KRAKÓW
WYKŁADOWCA W SZKOLE PODCH. LOT. W DĘBLINIE
KAPITAN – OBSERWATOR RAF W WIELKIEJ BRYTANII
ODZNACZONY ORDERAMI POLSKIMI I ZAGRANICZNYMI
NIE POWRÓCIŁ Z LOTU BOJOWEGO
ZGINĄŁ 25.2.1942 R.

Por. ( F/O) nawigator nr. sł. P-2019 Eugeniusz Adam Orchel

Urodził się dnia 12.11.1913r. rodzice mieszkali w Gorlicach – Glinik Mariampolski. We Francji walczył w 3 Pułku Piechoty w 1 Dywizji Grenadierów generała Bronisława Ducha a następnie przedostał się do Anglii i wstąpił do lotnictwa, służył w 18 OTU.

W dniu 30.11.1942 - 18 OTU w Bramcote (Operational Training Unit RAF Anglia ) Oddział Szkolenia Bojowego - Vickers Wellington IV nr Z1414 brał udział w locie ćwiczebnym na bombardowanie, na skutek złych warunków atmosferycznych (mgła) samolot rozbił się podczas próby lądowania przymusowego koło Moks Kirby, Warks, zginął Sgt Leonard Krukowski strzelec pokładowy. Ppor. naw. Eugeniusz Orchel z bardzo ciężkimi obrażeniami przebywał w szpitalu prawie rok. Później został odkomenderowany by kontynuować studia medyczne na Polskim Wydziale Lekarskim przy Uniwersytecie w Edynburgu. Pracował ponad 27 lat jako lekarz rodzinny w Middlesbrough, Anglia, gdzie zmarł 05.01.1983 r. Pochowany został na cmentarzu w dzielnicy Acklam. Odznaczony 4xKW (Krzyż Walecznych) i Krzyżem Wojennym (Francja) CROIX de GUERRE ze srebrną gwiazdą nadana rozkazem dywizji.

Lotnicy – bracia pochodzący z Gorlic w służbie PSP na Zachodzie.

Ppor. (P/O) nawigator, nr sł. P-2819 Zdzisław Onyszko

Ur. W 1916, zmarł w 1979 r., służył w 300 DM
Odznaczony Virtuti Militari V kl. – Krzyż Srebrny

Jego młodszy brat:

Kpr. (LAC) mechanik pokł. nr sł. 794017 Marian Władysław Onyszko

Ur. 24.03.1919, zmarł w 1987r., służył w 303DM
Na płycie nagrobnej w Gorlicach, znajduje się następujący napis: Żołnierze II wojny światowej, lotnicy RAF-u pochowani w Anglii.

Kpt. (FLt) pilot nr sł. P-2764 Jan Zbigniew Wierusz-Kowalski

Ur. 09.06.1912 w Truskawcu, w Gorlicach spędził lata najmłodsze, uczęszczał do szkoły powszechnej i gimnazjum a następnie ukończył szkołę lotniczą. Po kampanii wrześniowej przedostał się do Francji a potem do Anglii, gdzie służył w 300 Dywizjonie Bombowym. Zmarł 26.10. 1984 r. w Londynie – pochowany na cmentarzu w Swains Lane - Highgate , grób Sq. 68, gr. 51 436 - Anglia Dwukrotnie odznaczony Medalem Lotniczym.

Cmentarz parafialny w Gorlicach - symboliczne groby gorlickich lotników

Por. naw. Eugeniusz Orchel - Anglia 1942 - E. Orchel (po lewej stronie) z Aleksandrem Bieleckim, Anglia, 10.1942 r.- Krzyż Wojenny (Francja) CROIX de GUERR ze srebrną gwiazdą - E. Orchel, 1944, Edynburg, Szkocja

E. Orchel odznaczony 4xKW (Krzyż Walecznych) - Fr. Fugiel: 3x Krzyżem Walecznych, 2x Medalem Lotniczym i Polową Odznaką Obserwatora - ppor. naw. Zdzisław Onyszko odznaczony Virtuti Militari V kl. – Krzyż Srebrny a jego brat Jan Wierusz - Kowalski odznaczony dwukrotnie Medalem Lotniczym.

Grób kpt. obs. Franciszka Fugiela w Gorlicach

Grób rodzinny braci Zdzisława i Mariana Onyszko w Gorlicach

Grobowiec rodzinny por. nawigatora Eugeniusza Adama Orchela w Gorlicach

Grobowiec kpt. pilota Jana Zbigniewa Wierusz-Kowalskiego w Gorlicach, dwa zdjęcia z prawej strony to miejsce pochowku - Londyn - cmentarz w Swains Lane - Highgate

EMIL CZECH - Sławny Trębacz z Bobowej

Trębacz 3 Dywizji Strzelców Karpackich, który po zdobyciu wzgórza Monte Cassino, na ruinach klasztoru odegrał hejnał mariacki. Postać tego wyjątkowego człowieka zasługuje na przypomnienie. Emil Czech, syn Józefa i Marii z domu Szubrawskiej, urodził się 8 sierpnia 1908 roku w miejscowości Bobowa powiat Gorlice, (obecnie woj. Młp.) gdzie ukończył 6 klas, gimnazjum i 3-letnią szkołę przemysłową. Do wybuchu wojny 1939 roku był pracownikiem umysłowym. Służbę wojskową rozpoczął w 1927 r. w I Pułku Saperów Kolejowych w Krakowie. W wojnie obronnej 1939 r. walczył koło Stryja. 20 września wraz ze swoją jednostką przekroczył granicę węgierską i do roku 1940 przebywał w obozie dla internowanych żołnierzy Wojska Polskiego.

W ramach organizowanych przerzutów, przez Jugosławię, Grecję, Turcję i Syrię, przedostał się do Palestyny i został wcielony do Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich. Jego szlak bojowy w Afryce, w szeregach 3Dywizji Strzelców Karpackich, prowadził przez Aleksandrię, Tobruk, gdzie przez 8 miesięcy w bardzo trudnych warunkach brał udział w walkach z Niemcami, aż na wzgórze pod El Ghazal. Tam uczestniczył w przełamywaniu niemieckiej obrony. Na przełomie lat 1943 i 1944. 3DSK została przerzucona do Włoch i objęła odcinek nad rzeką Sangro. W kwietniu 1944 r. nastąpiła koncentracja jednostek pod wzgórzem Monte Cassino. Po zwycięskim szturmie i zdobyciu klasztoru, 18 maja o godzinie 10.00 na gruzach klasztoru zawisła polska flaga, a w południe na rozkaz dowódcy 3 DSK plut. Emil Czech z III Batalionu Saperów odegrał hejnał mariacki, ogłaszając światu zwycięstwo żołnierza Wojska Polskiego. Stojący obok polscy żołnierze rękawami ocierają łzy…..

Emil Czech wrócił do kraju z Anglii w roku 1947, mieszkał krotko w rodzinnym miasteczku Bobowa, wkrótce wyjechał i osiedlił się w Kłodzku. Podjął pracę w Polskich Kolejach Państwowych. Przepracował w nich ponad dwadzieścia lat, aż do przejścia na emeryturę. Emil Czech był odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi z Mieczami, Gwiazdą za Wojnę 1939–1945, Gwiazdą Afryki i Gwiazdą Italii, Medalem Za Obronę Imperium Brytyjskiego 1939–1945, Krzyżem pamiątkowym Monte Cassino, odznaką Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich, odznaką Za Poniesione Rany z Jedną Gwiazdą oraz Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Emil Czech realizował się też żywo w pracy społecznej. Był członkiem kolejowej orkiestry, ławnikiem Sądu Powiatowego i członkiem Zarządu oddziału Związku Bojowników o Wolność i Demokrację w Kłodzku. Do ostatnich chwil swego życia był prelegentem w szkołach. Opowiadając młodzieży o swym udziale w wojnie obronnej 1939 r. oraz o służbie w Brygadzie Strzelców Karpackich, a w szczególności o bitwie pod Monte Cassino. Zmarł 26 marca 1978 r. i pochowany został na cmentarzu w Kłodzku.

Brat plut. Emila, Tadeusz Czech ur.27.12.1903 r w Starym Samborze, zginął w 1920 r. śmiercią bohatera w obronie Warszawy.

POKÓJ ICH DUSZY.

Od Autora

Jako rodowity bobowianin, jestem dumny z faktu znajomości pana Emila, który pochodził z Bobowej, pow. Gorlice, Młp. Pana Emila znałem osobiście, podczas wakacyjnych odwiedzin Rodziny i Bobowej. Będąc uczniem LO, bardzo często słuchałem z wielkim zainteresowaniem Jego opowiadań o swym udziale w wojnie obronnej 1939 r. oraz o służbie w Brygadzie Strzelców Karpackich, a w szczególności o bitwie pod Monte Cassino.
Żegnaj Wielki Człowieku, odpoczywaj zasłużenie po trudnym i wspaniałym życiu!
Cześć Jego Pamięci!