Newsy:

znalezionych: 1004 na 201 stronach
« poprzednia -   4  5  6  7  8  9  10  11  12   - następna »

Dzień Pamięci Poległych Żołnierzy Wspólnoty Brytyjskiej.
Uroczystości na Cmentarzu Rakowickim.

7 listopada br. o godzinie 10.40 w kwaterze Wspólnoty Brytyjskie na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie, odbyły się obchody Dnia Pamięci (Remembrance Day) żołnierzy Wspólnoty Brytyjskiej poległych na frontach wszystkich wojen i konfliktów zbrojnych.
W uroczystościach uczestniczył Brytyjski Attache Obrony w Polsce Pułkownik (Group Captain) Simon Blake, Kanadyjski Attache Obrony w Polsce Pułkownik Pascal Demers oraz jego zastępca Attaché Sił Zbrojnych Kanady w Polsce, major Michael Bernardo, Chargé daffaires Ambasady Kanady w Polsce, Pan Jeremy Wallace oraz brytyjski Konsul Honorowy w Krakowie p. Kazimierz Karasiński, uczestniczyła też delegacja Wojska Polskiego reprezentowana przez Dowódcę i delegację pilotów z 8. Bazy Lotnictwa Transportowego Kraków - Balice oraz żołnierze z jednostek Garnizonu Kraków.

W uroczystościach na cmentarzu uczestniczyli także przedstawiciele Związków Kombatanckich, harcerze i młodzież ze szkół nosząca imię bohaterów RAF – Szkoła Podstawowa i Gimnazjum im. Lotników Alianckich w Ostrowie, pow. proszowicki. Byli także przedstawiciele Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP i KKSL w Krakowie. Obecny był również prof. mjr weteran spod Monte Cassino 92 letni Wojciech Narębski, odznaczony Krzyżem Oficerskim i Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Podczas uroczystości na cmentarzu wspominani byli wszyscy obywatele Wspólnoty Brytyjskiej, którzy oddali życie na morzu, lądzie i w powietrzu w czasie I i II wojny światowej: ,,Pamiętamy także o odważnych żołnierzach Polskich Sił Zbrojnych, którzy ramię w ramie walczyli i ginęli w imię wolności i sprawiedliwości, umierali na swojej ojczystej ziemi oraz za granicą u boku towarzyszy broni pochodzących z państw Wspólnoty Brytyjskiej” powiedział Simon Blake

Po okolicznościowych przemówieniach, odbyła się także modlitwa w intencji poległych żołnierzy, przeprowadzona przez ks. ppłk Jerzego Sucheckiego SAC, kapelana szpitala 5 wojewódzkiego w Krakowie.
Po oficjalnych uroczystościach nastąpiła ceremonia złożenia wieńców przez przedstawiciela Ambasady Brytyjskiej, Pułkownika (Group Captain) Simona Blake, przedstawiciela Ambasady Kanadyjskiej, żołnierzy Wojska Polskiego, Związki Kombatanckie oraz harcerzy i młodzież szkolną. Wiązankę kwiatów składali też przedstawiciele Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP w Krakowie, reprezentował: Prezes płk pil. Stanisław Wojdyła, członek zarządu ppłk pil. Szczepan Kurpisz oraz kpt pil Jerzy Janiszewski.

Asystę wojskową i wartę honorową zabezpieczyły jednostki Garnizonu Kraków.
Po zakończeniu ceremonii uczestnicy udali się do Muzeum Lotnictwa Polskiego na wspólny posiłek i spotkanie towarzyskie. Symbolem tego dnia są czerwone maki (ang. Poppy Day) wpinane w klapy marynarek.

W imieniu Ambasady Kanady w Polsce, którą reprezentuje Jeremy Wallace, Charge daffaires na obchody Dnia Pamięci został zaproszony po raz dziewiąty Aleksander Gucwa z Sękowej - Opiekun Miejsc Pamięci Narodowej, członek Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP w Krakowie,który takimi słowami podzielił się z zebranymi: "Jestem zaszczycony swoją obecnością na Cmentarzu Wojennym w Krakowie podczas obchodów Dnia Pamięci. Żołnierze alianccy, którzy polegli w walkach II Wojny Światowej, ramię w ramię z żołnierzami polskimi walczyli i ginęli w imię wolności oraz sprawiedliwości. Moja obecność tu, pokazuje mój szacunek i cześć dla wszystkich tych, którzy walczyli i oddali swoje życie, abyśmy mogli żyć w pokoju i cieszyć się wolnością”.

W uroczystościach w Krakowie uczestniczył również Pan Kazimierz Sacha z Gorlic z Komitetu na rzecz pamięci narodowej, członek SSLW RP w Krakowie.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ - kliknij

***

Dzień Pamięci Wspólnoty Brytyjskiej obchodzony jest na pamiątkę zakończenia I Wojny Światowej tj. 11 listopada. Przyjętym zwyczajem jest, że punktualnie o godzinie 11-tej tego dnia w całej Wspólnocie czczona jest pamięć poległych żołnierzy. Ten dzień nazywany jest również "Poppy Day" w związku z tradycją składania na grobach żołnierzy symbolicznych wieńców z kwiatów maku, mających upamiętnić krwawe walki na polach Flandrii w czasie I wojny światowej.

Warto dodać, że Cmentarz Wojenny Wspólnoty Brytyjskiej w Krakowie jest największym z trzech cmentarzy wspólnotowych położonych na terenie Polski. Znajdują się na nim groby 500 żołnierzy z następujących państw: Wielkiej Brytanii (343), Kanady (15), Australii (22), Nowej Zelandii (26), Południowej Afryki (50), Indii (2) i z Polski (22). Są tam również trzy mogiły nieznanych żołnierzy, 24 cywili i tablice upamiętniające 2 żołnierzy brytyjskich pochowanych pierwotnie na Cmentarzu Żydowskim Krolenskahta, których groby już nie istnieją. Jest to miejsce spoczynku ludzi, którzy zginęli w różnych obozach jenieckich w Polsce.

Na cmentarzu znajdują się groby lotników z bazy w Brindisi (Włochy), którzy stracili życie w czasie lotów z pomocą dla Powstania Warszawskiego lub podczas bombardowania hitlerowskich Niemiec. Spoczywa tu m.in. siedmioosobowa załoga Liberatora z Olszyn i Halifaxa z Banicy, którzy zginęli w sierpniu 1944 r.

Remembrance Day - Kraków, 07.11.2017 r.
Dzień Pamięci Poległych Żołnierzy Wspólnoty Brytyjskiej.

XIX Zlot Niepodległościowy ,,Łowczówek 2017”

Na zaproszenie wójta Gminy Pleśna Józefa Knapika i Ryszarda Stankowskiego uczestniczyłem po raz pierwszy w XIX Zlocie Niepodległościowym, który odbył się na cmentarzu wojennym (Legionowym) nr 171 w Łowczówku. Dziękując wójtowi za zaproszenie Aleksander Gucwa powiedział: ,, Jestem wzruszony i dumny, że mogłem tutaj dzisiaj, jako zwykły obywatel, oddać hołd żołnierzom 1 Brygady Józefa Piłsudskiego, którzy tu polegli.”
Przy pięknej pogodzie w samo południe 5 listopada 2017 r. o godz. 12.00 rozpoczęła się koncelebrowana polowa msza św. w intencji Ojczyzny i poległych Legionistów Polskich w Łowczówku.
Po jej zakończeniu nastąpiła część oficjalna uroczystości. Odśpiewano hymn państwowy, były przemówienia zaproszonych gości, apel pamięci oraz salwa honorowa w wykonaniu jednostki wojskowej z Krakowa oraz 11 krotna salwa armatnia w wykonaniu Zakładów Mechanicznych w Tarnowie. Złożono wieńce, wiązanki kwiatów i zapalono znicze.

Jako pierwszy głos zabrał wójt Gminy Pleśna Józef Knapik, który przedstawił rys historyczny bitwy pod Łowczówkiem, historie powstania cmentarza legionowego a na zakończenie powiedział: ,, Szanowni Państwo, dziękuję serdecznie za obecność na XIX Zlocie Niepodległościowym w 103 Rocznicę Bitwy Legionów Polskich pod Łowczówkiem… dziękuję posłom, senatorowi, marszałkowi, staroście i wszystkim samorządowcom. Dziękuję przedstawicielom Wojska, Policji i Straży Pożarnej oraz Kombatantom. Cieszę się obecnością licznych pocztów sztandarowych, Chóru Parafialnego z Pleśnej, Orkiestry ze Szczepanowic działającej przy CKSiP Gminy Pleśna, Strzelców, Harcerzy, Przedstawicieli Sokoła, przedstawiciele szkół, harcerzy i Urzędu Miasta z Jaworzna. W sposób szczególny dziękuję mieszkańcom Gminy Pleśna i Powiatu Tarnowskiego a przede wszystkim dzieciom i młodzieży”.
Na uroczystość powiatowych obchodów Święta Niepodległości, przybyli parlamentarzyści Ziemi Tarnowskiej: Poseł Michał Wojtkiewicz, Poseł Wiesław Krajewski, Poseł Włodzimierz Bernacki i Senator Kazimierz Wiatr. Obecny był także Wicemarszałek Województwa Małopolskiego – Pan dr hab. Stanisław Sorys, Starosta Tarnowski Roman Łucarz oraz inni samorządowcy Ziemi Tarnowskiej.

Na cmentarzu zgromadziło się około 1000 mieszkańców okolicznych miast, miasteczek i wiosek, przybyło około 50 pocztów sztandarowych z całego powiatu tarnowskiego, by w ten sposób udowodnić po raz kolejny, że patriotyzm dla nas to nie puste słowa bez pokrycia! To nasza miłość do ojczyzny, to nasze czyny, to nasza obecność i pamięć o tych, którzy polegli za naszą wolność! Stojąc w zadumie przy mogiłach Legionistów wyobrażaliśmy sobie Bitwę pod Łowczówkiem, która rozegrała się w dniach 22-25 grudnia 1914 roku, jak smutne i tragiczne musiały być dla polskich legionistów Święta Bożego Narodzenia, które przyszło im obchodzić w ponurych okopach. Danina krwi, którą wtedy złożono przyczyniła się do odzyskania przez Polskę niepodległości 11 listopada 1918 roku. W przeddzień Święta Niepodległości warto o tym pamiętać i włączyć się w Międzynarodową Akcję 11 listopada o godz.11.11 min. zapal świecę w oknie, na cmentarzu, przy pomniku pamiętając poległych żołnierzy. CZEŚĆ ICH PAMIĘCI!

Po zakończeniu uroczystości na cmentarzu, przy ognisku śpiewano pieśni legionowe, kosztowanie wojskowej grochówki oraz oglądanie ekspozycji sprzętu wojskowego Zakładów Mechanicznych Tarnów S.A.
Uroczystość była zorganizowana w sposób profesjonalny a prowadzenie jej przez wice wójta pana Ryszarda Stankowskiego było najwyższej klasy! DZIĘKUJEMY!

***

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ***ZOBACZ TAKŻE TU

Bitwa pod Łowczówkiem

Potyczka stoczona na wzgórzach i w lasach Łowczówka rozegrała się w dniach od 22 do 25 grudnia 1914 r. Najbardziej zaciekłe walki przyszło stoczyć w sam dzień Wigilii. Zaczęło się od tego, że 21 grudnia wojska rosyjskie rozbiły Austriaków w Pleśnej, Łowczówku i Łowczowie. Było to poważne zagrożenie dla armii austriackiej, której dwa skrzydła stykały się właśnie w tym rejonie. Dla ratowania sytuacji ściągnięto z Nowego Sącza I Brygadę Legionów Polskich, która odpoczywała tam po niedawnej bitwie pod Limanową. Oddziałami dowodził podpułkownik Kazimierz Sosnkowski. Brygada otrzymała rozkaz: odbić i utrzymać utracone przez armię austriacką pozycje, czyli dwa wzgórza w Łowczówku i Łowczowie. 22 grudnia, po trzygodzinnej walce, zdobyto wzgórze w Łowczówku, zaś nazajutrz - kolejne. Zaczęły się jednak kontrataki rosyjskie na świeżo utracone pozycje.

Nadszedł dzień Wigilii. Strzały nie tylko nie milkły, ale w dodatku legioniści musieli stoczyć zupełnie niepotrzebną walkę. Błędnie przekazany rozkaz spowodował, że wycofali się z zajętych pozycji, a po wyjaśnieniu nieporozumienia musieli je zdobywać ponownie. Tymczasem na niebie wschodziły gwiazdy. W oczach pojawiały się łzy wzruszenia na wspomnienie rodziny. A w okopach za opłatek i całą wieczerzę wigilijną musiał starczyć ocalony suchar albo kromka chleba. Jak podaje legionowa legenda, z polskich okopów popłynęła melodia kolędy. Ustały rosyjskie karabiny, a Polacy z drugiej strony barykady podchwycili pieśń. Wojna na chwilę zamilkła...

25 grudnia I Brygada wycofała się w kierunku Wróblowic i Zakliczyna. Nie odeszli jednak wszyscy. Pod Łowczówkiem na zawsze pozostało 128 poległych legionistów, 342 odniosło rany, a kilkunastu dostało się do niewoli. Była to jedna z najcięższych i najkrwawszych bitew, jakie stoczyła I Brygada Legionów Polskich w 1914 roku. O jej znaczeniu w historii Polski może świadczyć fakt, że nazwę Łowczówek i datę bitwy umieszczono na tablicy pamiątkowej przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie.

Atmosferę tej niepowtarzalnej wojennej Wigilii przedstawił żołnierz II batalionu 5 Pułku Piechoty Legionów Gustaw Gryf Łowczowski w wierszu:

Świerki wokoło ogromne,
we mgle Łowczówek tonie.
Słowa rozkazów – kolędą:
Strzelać! Przechodzą pole !
Gwizd kul muzyką świąteczną,
jęczą zranione świerki.
Ranni wołają pomocy.
W Twe Imię — Boże Wielki!

ZOBACZ TAKŻE TU - kliknij

IV Nocny Marsz Pamięci

Narodowe Gorlice już po raz czwarty zorganizowali Nocny Marsz Pamięci, by w ten sposób oddać hołd poległym za Ojczyznę.
W dniu 28 października 2017 r. o godz. 19.30, 30 osobowa grupa zebrała się na parkingu przy kościele w Smerekowcu, po omówionych sprawach organizacyjnych udaliśmy się do kościółka na krotka modlitwę w intencji wszystkich poległych w walkach na Ziemi Gorlickiej. O godz. 20.00 po krótkiej odprawie uczestnicy wyruszają w trasę przebiegającą szlakami Beskidu Niskiego, prowadzeni przez lokalnego przewodnika.

Celem marszu jest pomnik w Krzywej- Banicy upamiętniający zestrzelenie 7 polskich lotników niosących pomoc powstańcom warszawskim w sierpniu 1944 r. Trasa na początku prowadziła boczną drogą asfaltową do Zdyni, skąd uczestnicy udali się czerwonym szlakiem przez las do Krzywej.
Po pokonaniu 10 km uczestnicy nocnego marszu docierają do celu, pod pomnikiem zapalili znicze i minutą ciszy uczcili pamięć poległych.
Na zakończenie marszu rozpalono ognisko przy którym dla wszystkich uczestników organizatorzy zapewnili kiełbasę i ciepły napój po trudach nocnej wędrówki.

*

Założeniem organizatorów marszu było to aby poprzez uczestnictwo w nim oddać hołd i cześć wszystkim żołnierzom poległym podczas walk w naszym regionie - Konfederatom Barskim, żołnierzom z I i II Wojny Światowej, ofiarom reżimu komunistycznego oraz wszystkim pozostałym których zabłąkana kula lub cios bagnetem na zawsze połączyły z pięknym beskidzkim krajobrazem.

ŚWIĘTO ZMARŁYCH. To będzie też kiedyś Twoje święto.

1 listopad to dzień, w którym powinno się o wszystkich tych, co odeszli pamiętać. Odwiedzamy cmentarze na których pochowani są nasi najbliżsi (Rodzina i nasi znajomi) ale odwiedzamy też miejsca, gdzie spoczywają również Ci, którzy spoczywają z dala od swoich Rodzin lub tych Rodzin już nie mają. Niewielu zapewne odwiedzi ich groby....
Niestety, na wielu grobach nie zapłonie światło. Nie powinno tak być, zapominamy o przodkach... i tu nasuwa mi się smutna refleksja.
Ta ziemia tak wiele przeszła, wiele wycierpiała... Chyba nie ma takiego drugiego regionu w Polsce gdzie jest tak dużo cmentarzy...Serce się kraje, że większość z nich jest zapuszczone, zdewastowane, zapomniane... Mam na myśli poległych w bojach I i II Wojen Światowych żołnierzy, partyzantów i niewinnych ludzi, mordowanych za pochodzenie, wyznanie, wartości.. Na cmentarzach wojennych spoczywa wielu żołnierzy, często czas i nieprzychylni ludzie zatarli ich imiona, nazwiska, poprzewracali krzyże, nagrobki... Obok siebie spoczywają żołnierze wrogich armii - lub też raczej wrogich sobie przywódców, bo sami żołnierze byli tylko pionkami w wielkiej grze polityków. Oni też płacili najwyższą cenę... Różne narodowości, wyznania, marzenia... Połączyła ich śmierć.

Na terenie Beskidu Niskiego spoczywają dziesiątki tysięcy żołnierzy czasów I i II Wojny Światowej. Na setkach cmentarzy, w mogiłach pojedynczych i zbiorowych, leżą obok siebie polegli armii niemieckiej, rosyjskiej i austro - węgierskiej: Niemcy, Austriacy, Włosi, Czesi, Polacy, Rosjanie, Ukraińcy, Żydzi, Serbowie, Chorwaci, i przedstawiciele wielu innych narodowości. Również w szeregach Armii Czerwonej, Czechosłowackiej, Polskiej i Niemieckiej walczyli żołnierze pochodzący z różnych stron. Walczyli i ginęli tutaj.

Cmentarz poległych żołnierzy w latach 1939 -1945 znajduje się w Gorlicach, który jest już ogólnodostępny (wejście od ul. W. Pola - były teren rafinerii) Spoczywają również w Beskidzkiej ziemi partyzanci z oddziałów Polskich, słowackich, łemkowskich i sowieckich, walczących z okupantem hitlerowskim. Wreszcie groby ofiar zamordowanych przez faszystów niemieckich i ukraińskich. Spoczywają oni na cmentarzach parafialnych i wojskowych z I wojny światowej.
Jadąc, bądź też idąc szlakami Beskidu Niskiego, warto zboczyć trochę z drogi i wejść choć na chwilę na któryś z cmentarzy i zagłębić się nad śmiercią setek tysięcy tu pochowanych i wsłuchać się w słowa inskrypcji na krzyżu w Czarnem: Światło i szum lasu, Grają nad świeżym grobem, Śmiertelnej ciszy przysłuchują się miłosierne gwiazdy Boże.....

Idąc dalej zaplanowanej wędrówki dostrzegamy w krajobrazie stare, zdziczałe sady, poskręcane jabłonie, regularne, prostokątne zagłębienia w ziemi, niekiedy z resztkami bierwion. Zauważymy też pozostałości po domach, kamienne, często już zawalone piwnice, studnie czy też wyniosłe cerkwiska z resztkami posadzki, porosłe drzewami i krzewami, niekiedy ze śladami podmurówki. Na każdym kroku dostrzegamy kamienne krzyże i kapliczki przy zarosłych dziś drogach, które też witają i żegnają tych, którzy wędrują i odwiedzają ziemie naszych przodków.
To dawne wsie łemkowskie. Idąc dalej, szukając wśród wielobarwnych drzew, pośród szemrzących strumyków, u podnóży wzgórz, a zazwyczaj w pobliżu cerkwisk - odnajdziemy dawne cmentarze łemkowskie. Pozostali na nich Ci, którym los oszczędził wiele. Porośnięte krzewami, drzewami, często już grubymi, mocno wrosłymi korzeniami w cmentarną ziemię, z kamiennymi i żeliwnymi cokołami, krzyżami, nie zawsze już obecnymi... Pamiętajmy o wszystkich zmarłych, którzy spoczywają na cmentarzach Beskidu Niskiego o zmarłych żołnierzach, partyzantach i o zmarłych Łemkach którzy Ojczyznę naszą współbudowali przez wieki, tworząc jej niepowtarzalny koloryt, choć nie zawsze bywała dla nich kochającą matką, często zaś - nieczułą macochą. Smutnych znaków wymazywać nie będziemy: staną się nauką i mądrością na przyszłość.

Pamiętajmy w dniu pamięci o WSZYSTKICH zmarłych.

Pamiętamy aby posprzątać i upiększyć groby, zapalić znicze i powspominać tych co odeszli do Niebieskiej Eskadry. Dzięki staraniom Pana Jana Kikty i płk pil Stefana Glądysa, w Sanoku na grobie gen. bryg. pilota Ludwika Krempy powstał piękny pomnik, a na tablicy poświęconej pamięci Kawalerów Orderu Virtuti Militari jest stosowna informacja o naszym Członku Honorowym. Cześć Jego Pamięci.
ZOBACZ także tu;

Znajdź autografy swoich przodków z 1926 r.!

W 1926 r. z okazji 150. rocznicy ogłoszenia Deklaracji niepodległości Stanów Zjednoczonych Polacy podarowali narodowi amerykańskiemu niezwykły prezent. Było nim 111 tomów zawierających życzenia od 5,5 mln polskich obywateli. Wśród nich znajdują się autografy m.in. prezydenta Ignacego Mościckiego i Józefa Piłsudskiego. Digitalizacja tego zbioru daje szansę na znalezienie podpisów także wielu swoich przodków.
Unikalna kolekcja znajduje się w Bibliotece Kongresu USA. Składa się z 111 tomów, które na 30 tys. stron zawierają 5,5 mln polskich podpisów. Oznacza to, że polskiej administracji udało się zebrać podpisy od 20% społeczeństwa. Tego typu podarek jest z pewnością światowym ewenementem.
Wśród autografów znajdują się nie tylko podpisy prezydenta Ignacego Mościckiego i Józefa Piłsudskiego, ale także ministrów, posłów, urzędników ministerstw, członków instytucji publicznych i społecznych, a także zwykłych Polaków. Wzruszającym elementem zbioru są rysunki namalowane przez młodzież szkolną oraz wierszyki, które wyrażały podziw z okazji 150. rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych.

Życzenia zostały ozdobione rysunkami wybitnych polskich artystów, w tym Zofii Stryjeńskiej. Podarek został wręczony prezydentowi USA, którym wówczas był Calvin Coolidge. Ten przekazał go do biblioteki.
Dzięki staraniom Biblioteki Kongresu oraz polskiej ambasady w Stanach Zjednoczonych i Biblioteki Polskiej w Waszyngtonie kolekcja została zdigitalizowana i opublikowana online.
Podpisy w woluminach skatalogowane są geograficznie zatem możecie łatwo sprawdzić, czy wśród nich znajdują się autografy także Waszych przodków. Postaram zamieścić wszystkie miejscowości z terenu Gminy Sękowa

3 KLASOWA SZKOŁA POWSZECHNA W SĘKOWEJ - MAJ 1926 ROK

3 KLASOWA SZKOŁA POWSZECHNA W SIARACH - MAJ 1926 ROK

2 KLASOWA SZKOŁA POWSZECHNA W RYCHWAŁDZIE (OWCZARY) - MAJ 1926 ROK

2 KLASOWA SZKOŁA POWSZECHNA W ROPICY RUSKIEJ (GÓRNEJ) - MAJ 1926 ROK

2 KLASOWA SZKOŁA POWSZECHNA W PENTNEJ (PĘTNA) - MAJ 1926 ROK

2 KLASOWA SZKOŁA POWSZECHNA W WOŁOWCU - 11 MAJA 1926 ROKU

1 KLASOWA SZKOŁA POWSZECHNA W NIEZNAJOWEJ - 12 MAJA 1926 ROKU

1 KLASOWA SZKOŁA POWSZECHNA W RADOCYNIE I WAPIENNEM - MAJ 1926 ROK