Newsy:

znalezionych: 1486 na 298 stronach
« poprzednia -   179  180  181  182  183  184  185  186  187   - następna »

Inżynier Mieczysław Mrazek (1893-1977) z Ropicy Ruskiej (dzisiaj Ropica Górna)

Inż. Mieczysław Mrazek urodził się dnia 2 lutego 1893 r. we wsi Ropica Ruska (dziś Ropica Górna) koło Gorlic. Był synem Stanisława Jana Mrazka (przedsiębiorcy naftowego i burmistrza Jasła) i Henryki Józefy z domu Strokołowskiej – oboje pochowani są na cmentarzu w Jaśle. Mieczysław Mrazek w latach 1910-1912 studiując w gimnazjum, jako eksternista, odbył praktykę przy wierceniu szybów Jaworów 1 i 2. Dzięki temu opanował wiertnictwo w stopniu wystarczającym do samodzielnego kierowania wierceniem otworu nr II. ,,Zuber” w Krynicy i w latach późniejszych był wielokrotnie ekspertem Zakładu Zdrojowego w Krynicy. W roku 1938 dokonał rekonstrukcji urządzeń eksploatacyjnych "Zubera", osiągając pełen sukces i przyczyniając się do poważnych oszczędności Zakladu.

Po ukończeniu gimnazjum w Jaśle w 1912 r., Mieczysław Mrazek rozpoczął studia na Wydziale Budowy Maszyn Politechniki we Lwowie. Kiedy w 1914 roku wybuchła I wojna światowa, przerwał naukę. Rozpoczął pracę w przedsiębiorstwie ojca w charakterze praktykanta, a następnie jako asystent inż. M. Fingerhuta w kopalni ,,Minerwa” we wsi Harklowa przy wierceniu szybu nr 14. Prowadził także wiercenie otworu "Zuber" 1 w Krynicy. Podczas I wojny światowej służył również w armii austriackiej na froncie rosyjskim. Ze służby zwolniony został w 1918 r. w stopniu porucznika, jako inwalida. Od jesieni 1919 r. do wiosny 1920 r. służył w wojsku polskim.

Po półrocznej przerwie spowodowanej powołaniem do służby wojskowej, zatrudniony przez firmę Trinidad Oilfields Ltd., wyjechał na wyspę Trinidad (Indie Zachodnie). W czasie trzyletniej pracy opanował wiercenie linowe, głównie przy użyciu żurawi przewoźnych firmy ,,Star” oraz wiercenie systemem Rotary. W tym czasie posiadał już duży zasób wiedzy teoretycznej, opanował język angielski i stał się łącznikiem pomiędzy dyrekcją techniczną, a grupą polskich wiertaczy, co pozwoliło mu na wszechstronne opanowanie metod wiercenia.

Po powrocie do kraju w 1924 r. rozpoczął pracę w firmie Perkins Mac Intosh i Zdanowicz w Stryju, jako konstruktor i kierownik wierceń akordowych prowadzonych w Iwoniczu, Bitkowie, Radomiu oraz Częstochowie. Po dwóch latach przeszedł do firmy ,,Master Mechanic” Ulen & Co w Warszawie (1926 - €“1929), kierując wierceniami udarowymi i obrotowymi (głównie dla ujęć wody) oraz pracami montażowymi przy urządzeniach wodnych.

W 1930 r. na miesiąc wyjechał do Rumunii, gdzie studiował metody wiertnicze. Po powrocie do Polski wrócił do firmy Perkins Mac Intosh w Stryju i tam zbudował m. in.: prototyp lekkiego żurawia przenośnego o nazwie "Liliput", dokonujacego odwiertów do głębokości 200 metrów. Urządzenie to o wadze 2500 kg zakupił inż. Leopold Szerauc i przy jego pomocy dokonano 16 odwiertów otworów głębinowych (około 200 m) w gorlickiej kopalni ,,Magdalena.. Tak wspaniały wynik był impulsem do zaangażowania Mieczysława Mrazka przez Leopoloda Szerauca do pracy w Państwowej Fabryce Olejów Mineralnych „Polmin" w Drohobyczu ( Rafineria ,, POLMIN” była na początku XX. wieku największą w Europie, zatrudniała około 3000 pracowników; obecnie nosi nazwę Rafineria ,,HAŁYCZYNA”). Pracował tu od 1933 r. do wybuchu II wojny światowej m. in.: na stanowiskach instruktora wierceń systemem rotary, konstruktora wiertnic, asystenta dyrektora oddziału kopalnianego oraz kierownika wierceń i warsztatów.

Sukcesy M. Mrazka pozwoliły L. Szeraucowi na decyzję budowy 4-ch żurawi przewoźnych cięższego typu, których projekt i konstrukcję opracował już przed budową lekkiego typu.
Żurawie te, nazwane Szerauc – Mrazek (SM- 2) uzyskały wyniki nieosiągane przez żaden późniejszy typ żurawi: czas montażu 8 – 16 godzin, głębokości ponad 1000 m i sprawną, bezawaryjną eksploatację. Niestety budowa ich oparta na podwoziach samochodowych typu łańcuchowego nie mogła być realizowana w skali potrzeb całego przemysłu. Niemniej w tym okresie zbudowano 12 przewoźnych żurawi wiertniczych typu SM-2, które były podstawą ekspanzji wiertniczej ,,Polminu”. Wkrótce produkcję przejęła Fabryka Maszyn i Sprzętu Wiertniczego w Gliniku — rozwijając przy współpracy z konstruktorem produkcję typów udoskonalonych SM-3, SM-4 i SM. FM.

Tak więc inż. Mieczysław Mrazek był tworcą i konstruktorem pierwszych polskich samojezdnych, udarowych wiertnic linowych. Tego rodzaju system dawał duże oszczędności na robociźnie. Udana konstrukcja umożliwiała transport oraz samo wiercenie w trudnych warunkach Karpat i Podkarpacia. Wiertnica SM-2 nadawała się do wiercenia otworów do głębokości ponad 1000 m. Na uwagę zasługuje zastąpienie wieży wiertniczej masztem i kobylicą rurową. Dalsze wiertnice tego typu konstruowano na podwoziach trakcyjnych. Jako napęd stosowano silniki spalinowe montowane osobno, poza podwoziem. Wiertnice typu SMFM pracowały w Polsce , sprzedawane były również za granicę między innymi do Indii. W latach 1938 - 1939 opracował dokumentację dla importu kompletnego żurawia ,,Rotary” do głębokości 1000 m. i uzyskał zatwierdzenie zakupu przez Radę Nadzorczą ,,Polminu”. W roku 1938 otrzymał Srebrny Krzyż Zasługi za wyniki osiągnięte w przemyśle naftowym.

W okresie pracy w ,,Polminie” inż. Mieczysław Mrazek, oprócz pełnionych fukcji, był też instruktorem wierceń systemem Rotary i wykonywał remontowanie otworów gazowych. Zaprojektował warsztaty w Drohobyczu, zmontował wielki młot parowy, zaprojektował i zbudował piece gazowe kuzienne wg patentu Schielde, uruchomił produkcję narzędzi udarowych.
Z jego inicjatywy Ostrowieckie Zakłady zbudowały pierwszy polski silnik zamienny (na napęd olejowy, benzynowy lub gazowy) konstrukcji prof. Ekermana i Polka, dla których opracował wytyczne budowy i eksploatacji. Projekt był realizowany przy pomocy finansowej ,,Polminu”. Na początku II wojny światowej zajmował stanowisko starszego inżyniera przeróbki ropy w Zakładzie nr 1 (Polmin) w Drohobyczu. W 1941 r. był kierownikiem warsztatów precyzyjnych K. I. P. W czasie okupacji niemieckiej, wyłączył się całkowicie z produkcji i zajmował skromne stanowisko księgowego w Drohobyczu i Libuszy (Firma ,,Beskiden” i ,,Karpathen 01”)

Po zakończeniu wojny natychmiast podjął pracę w swoim zawodzie. Był zatrudniony przy odbudowie przemysłu naftowego jako szef wierceń, dyrektor techniczny PP Wierceń Poszukiwawczych i jako Kierownik Sekcji Wynalazczości i Inżynier Bezpieczeństwa Ruchu C. Z .P. N. Był również dyrektorem Kopalnictwa Naftowego i Gazu w Libuszy i Krośnie. W latach 50-tych był projektodawcą masztu Mrazek - Małecki, współtwórcą żurawia SM 4, współautorem zatwierdzonej do druku publikacji ,,Wiertnica SM” i szeregu mniejszych prac z dziedziny wiertnictwa. Wyższy Urząd Górniczy uznał M. Mrazka za uzdolnionego do sprawowania kierownictwa ruchu kopalń naftowych oraz kierownictwa wierceń poszukiwawczych.

Po przekroczeniu wieku emerytalnego w 1959 r. Mieczyslaw Mrazek podjął pracę na stanowisku głównego inżyniera i kierownika Zakładu Górniczego w PP „Obsługa Techniczna Uzdrowisk" w Warszawie. Działał z wielką energią i zapałem, osiągając wiele sukcesów poszukiwawczych, odkrywczych i organizatorskich. Pomimo podeszłego wieku w 1966 roku nie rezygnuje z pracy i przenosi się na stanowisko st. konstruktora w Biurze Projektowo-Badawczym Fabryki Maszyn i Sprzętu Wiertniczego w Gorlicach, a następnie podejmuje pracę jako tłumacz dokumentalista w języku angielskim i niemieckim w Ośrodku Informacji Techniczno-Ekonomicznej tejże Fabryki.
Dopiero mając ukończone 82 lata, a w tym 61 lat nieprzerwanej pracy, w 1975 r. przechodzi na pełną zasłużoną emeryturę. Skromny, szczery, przystępny i otwarty, był powszechnie lubiany za swoją uczynność, optymizm i poczucie humoru. Zawsze uznawany był jeden z pionierów górnictwa naftowego. Wszechstronną praktykę oraz doświadczenie zawodowe pogłębiał bieżącym śledzeniem postępu i rozwoju techniki światowej, a podnosząc swoje kwalifikacje wykorzystywał je w pasjonującej go działalności racjonalizatorskiej i wynalazczej. Był świetnym organizatorem, doskonałym pracownikiem oraz oddanym przyjacielem młodych kadr

Mieczysław Mrazek za swoją ofiarną, twórczą i wydajną działalność został odznaczony w 1937 r. srebrnym Krzyżem Zasługi, w 1956 r. Złotym Krzyżem Zasługi, a w roku 1965 Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Zmarł dnia 12 września 1977 r. i został pochowany na Cmentarzu Salwatorskim w Krakowie. Na zawsze pozostanie w pamięci, jako ceniony specjalista i nieodżałowany człowiek, syn Ziemi Sękowskiej.

Informacje dodatkowe;

Przeczytaj artykuł M.Mrazka - ,,Nafta gubi - nafta uszczęśliwia narody" - kliknij oraz zobacz tu

Na temat młodszego brata Mieczysława, cichociemnego por. Zbigniewa Mrazka, znajdziesz TU - kliknij"

Inż. Mieczysław Mrazek przy modelu wiertnicy SM-2 w 1935 r.

Stanisław Mrazek(1866 - 1924), kierownik kopalni

Stanisław Mrazek urodził się 11 sierpnia 1866 r. w Skolem (powiat Stryj), syn Jakuba i Emilii Kulczyckiej-Lewickiej. W wieku 8 lat stracił lewe oko podczas dziecinnej zabawy z rówieśnikami. Nauki pobierał we Lwowie. Służby wojskowej nie odbywał z powodu inwalidztwa. Przez cały czas pracował jako urzędnik pocztowy replica orologi di lusso italia w Gorlicach. Tutaj poznał Henrykę i Marylę Strokołowskie - uczennice zamieszkałe na stancji. Zakochał się w pannie Henryce i zaręczył się z nią, lecz po roku zerwali zaręczyny. W 1892 r. objął kierownictwo kopalni ropy naftowej w Ropicy Ruskiej (Górnej), w której mieszkali rodzice Henryki Strokołowskiej. Stanisław i Henryka przeprosili się i w 1892 r. odbył się ich ślub w Sękowej. Zamieszkali w Ropicy Ruskiej (dzisiaj Ropica Górna) i tu w 1893 r. urodził się syn Mieczysław. Stanisław Mrazek wyjechał do Ameryki i tam pracował jako nauczyciel języka polskiego. Wrócił po roku, podejmując ponownie stanowisko kierownika kopalni.

W 1900 r. przeprowadził się do Gorlic, a następnie wyjechał do Jasła i tam kupił dom w śródmieściu, w którym w 1904 roku zmarła jego żona Henryka.
Stanisław pracował w Brzeszczach i Jawiszowicach. Ożenił się ponownie z Heleną, siostrą swej pierwszej żony. Przeprowadzili się do Męciny Wielkiej, w której prowadził wiercenia i interesy naftowe. Tu urodził się ich syn Zbigniew (por. cichociemny)

W 1909 r. Stanisław Mrazek kupił w Jaśle willę, w której zamieszkał. Nadal prowadził interesy naftowe i dorobił się olbrzymiego majątku. Wkrótce został burmistrzem Jasła. Po jego śmierci żona po sprzedaniu nieruchomości w Jaśle, wraz z dziećmi przeniosła się do Krakowa. Tam, jeszcze przed II wojną światową, kupiła dwie kamienice.

Dzień Kobiet w GOK w Sękowej

Gminny Ośrodek Kultury w Sękowej, jak co roku, był organizatorem spotkania z okazji Dnia Kobiet.
Obchodzony od ponad wieku Międzynarodowy Dzień Kobiet na dobre zagościł w kalendarzu dni świątecznych Gminnego Ośrodka Kultury w Sękowej.
Na spotkanie przybyło około 80 kobiet w tym wójt Gminy Sękowa Małgorzata Małuch, które w tym szczególnym dla nich dniu mogły w miłej i przyjemnej atmosferze spędzić czas. Dyr. GOK Kazimierz Haluch i wice przew. Rady Gminy Sękowa Kazimierz Tenerowicz złożyli życzenia zebranym Paniom m.in. życzyli wszystkiego najlepszego, dużo szczęścia, by w każdym dniu roku uśmiech na twarzy każdej z Was gościł tak samo często, jak w tym dniu.

Na scenie zaprezentował się zespół estradowy ,,Dzień dobry to my, czyli zabawa w czary mary i nie tylko" Pana Jurka Guzika i Mariusza Piecucha z Gorlic. Występy tego zespołu oraz uczestniczących pań zostały przyjęte gromkimi brawami.
Na Panie czekał także słodki poczęstunek oraz kwiaty, które osobiście wręczali obecni na uroczystości panowie.

Cztery medale na jubileuszowych zawodach w skoku wzwyż w Bardejowie.

7 osobowa reprezentacja UKS ,,Maraton" Sękowa, uczestniczyła po raz 17-ty z rzędu w Jubileuszowym XX Malym Stitie ZS Wolkerova w skoku wzwyż w Bardejowie na Słowacji. Nasi zawodnicy odnieśli wspaniały sukces, zdobyli cztery medale. W kategorii dzieci starszych (SP) zdobywamy dwa pierwsze miejsca, zwyciężyła Natalia Tarsa z kl VI wynikiem 136 cm., przed swą koleżanką z kl.V Patrycją Rachel - 133 cm. Wśród chłopców Jakub Hajduk zajął II m z wynikiem 139 cm. W kategorii młodziczek Izabela Tumidajewicz z wynikiem 140 cm uplasowała się na trzecim miejscu.

Pozostali trzej chłopcy Aleksander Horbal i Seweryn Ciślak uplasowali się na miejscach IV - VI. Błażej Myszkowski wynikiem 150 cm ustanowił nowy rekord życiowy.

Przed zawodami była piękna uroczystość, wszystkich trenerów i zawodników przywitała dyr. szkoły Pani Dagmar Filipova, jedna z zawodniczek przypomniała historię tych zawodów. Z rąk pani dyr. zasłużeni trenerzy otrzymali pamiątkowe dyplomy podziękowania oraz pamiątkowe książki. Wśród wyróżnionych był Pan Aleksander Gucwa, który z młodzieżą ,,zaliczył" 17 startów.
Po zawodach wszyscy udaliśmy się do szkolnej stołówki na zasłużony obiad, który wszystkim bardzo smakował.

Zobacz także tu****************************** Relacja filmowa z XX Maly Stit skoku do vyzky - Bardejov, 08.03.2013 r.

XX Maly Stit v skoku do vysky - Bardejów, 08.03.2013 r.

Najlepsze życzenia z okazji DNIA KOBIET 2013 r.

W Dniu Kobiet pragnę Wam złożyć życzenia, wszystkiego najlepszego, dużo szczęścia, by w każdym dniu roku uśmiech na twarzy każdej z Was gościł tak samo często, jak w tym dniu.

życzy
właściciel tego portalu

Aleksander Gucwa

„ Lepiej polec w wojnie, niż wystawić ojczyznę na zagładę”

Na terenie Sękowej do dnia dzisiejszego są widoczne ślady po działaniach wojennych z okresu I wojny światowej, a mija przecież już prawie 100 lat od tych odległych wydarzeń. Nadal odnajdujemy zarysy okopów, stanowisk dowodzenia, schronów i lejów po wybuchach pocisków artyleryjskich, ale przede wszystkim cmentarze wojenne - w Sękowej znajdują się dwie nekropolie nr 79 i 80.

Mało kto wie, że w marcu 1915 roku żołnierze Tyrolskiego Pułku Strzelców Cesarskich (Tiroler Jäger-Regimenter, potocznie Kaiserjäger) bronili dostępu Rosjan do doliny Sękowej. W walkach tych poległo wielu żołnierzy, m. in:. 20 letni strzelec Leopold Wörle z Vils (Austria – Tyrol), który służył w 1 kompanii polowej 3-go Tyrolskiego Pułku Strzelców Cesarskich - spoczywa w grobie nr 101 na cmentarzu wojennym nr 80 w Sękowej, w zbiorowej mogile z 9 innymi towarzyszami broni.
O śmierci Leopolda Wörle rodzina została powiadomiona tzw." ,,szterbildem” – jest to drukowane, w formie podłużnego biletu, zawiadomienie o śmierci żołnierza ("szterbild" rozprowadzany był wśród rodziny, sąsiadów i znajomych poległego).

Dokonało się !*** „ Lepiej polec w wojnie, niż wystawić ojczyznę na zagładę”

Na nabożne modlitewne wspomnienie zacnego młodzieńca
Leopolda Wörle
Syna chłopskiego z Vils,
Tyrolskiego 3 Pułku Strzelców Cesarskich,
1. Kompanii polowej
urodzonego w Vils 16 czerwca 1894 r.,
który poległ w Galicji 18 marca 1915 r.,
niedaleko Sękowej śmiercią bohaterską za Ojczyznę.

Spoczywaj w Pokoju !

Żyj pomyślnie, ukochany domie rodzinny;
Żyjcie szczęśliwie w miłości, nie płaczcie,
Posłuszeństwo jest obowiązkiem żołnierza !
W dalekim kraju – bitwa była zaciekła –
Tu szarotki zabarwiły się
Na krwistoczerwony kolor ;
Także moje przeznaczenie to śmierć żołnierska.
Byłem gotowy i z ochotą podążałem
Za głosem (wołaniem) mojego najwyższego Pana:
Sztandar zwycięstwa wymachuje mi już,
Niebo jest zapłatą żołnierską !

Jezu mój, Miłosierdzia!
Słodkie Serce Maryi, bądź moim wybawieniem!