Newsy:

znalezionych: 1265 na 253 stronach
« poprzednia -   1  2  3  4  5  6  7  8  9   - następna »

Koncert "Polskie Kolędy – znane i zapomniane"

20 stycznia 2022 r. o godz.17.00 w Galerii Sztuki Dwór Karwacjanów w Gorlicach, odbył się noworoczny koncert "Polskie kolędy - znane i zapomniane".
Wystąpił duet Iga Krzaczyńska - wokal i Jacek Kopiec – akordeon. Pomimo pandemii sala koncertowa była wypełniona do ostatniego miejsca. Artyści w swoim repertuarze wykonali 19 kolęd tych znanych oraz już zapomnianych, m.in. Anioł pasterzom mówił, Bóg się rodzi, Cicha noc, Do szopy hej pasterze, Dzisiaj w Betlejem oraz mniej znane - Betlejemska Jasność, Zaśnij Dziecino, Hej, hej, Leila

Iga Krzaczyńska (1994 r.) – wokalistka, absolwentka Akademii Muzycznej w Krakowie na Wydziale Wokalno–Aktorskim w stopniu naukowym magistra. Kwalifikacje zawodowe potwierdzone 2-letnim studium pedagogicznym. Wokalistka w licznych projektach muzyki klasycznej oraz rozrywkowej (m.in. Opera Krakowska, Krakowska Opera Kameralna, Chór Polskiego Radia). Pracuje projektowo jako aktorka dubbingowa w Studiu Master Film w Warszawie oraz jako lektor. Założycielka muzycznej działalności Igi Głos, której osią jest wystawienie przedstawień artystycznych oraz edukacja muzyczna. Zaangażowanie prospołeczne potwierdzają występy w domach pomocy społecznej oraz prowadzenie muzykoterapii w ośrodkach fundacyjnych. Jacek Kopiec (1991 r.) – akordeonista, kompozytor i producent muzyczny pochodzący z Krakowa. Doktor sztuk muzycznych, wyróżniony absolwent Akademii Muzycznej w Krakowie. Laureat wielu Konkursów i Festiwali o randze Ogólnopolskiej i Międzynarodowej. Nagradzany licznymi stypendiami, między innymi Sapere AUSO i dyplomem uznania Prezydenta Miasta Krakowa za szczególne osiągnięcia artystyczne. Od 2010 roku prowadzi aktywną działalność fonograficzną, kompozytorską i koncertową. Występował w całej Polsce i Europie (na bogate doświadczenie sceniczne składa się ponad 600 zagranych koncertów). Zaangażowany w szereg różnorodnych muzycznie projektów, z powodzeniem współpracował ze znakomitymi i uznanymi międzynarodowo artystami.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ

Bohaterski oficer z Gorlic, ocalał od zapomnienia!

Adam Franciszek Marcinkiewicz urodził się 16 listopada 1914 roku w Gliniku Mariampolskim. Był synem Adama i Marii z domu Szwarcer. W 1934 r. zdał egzamin dojrzałości w Państwowym Gimnazjum im. Marcina Kromera w Gorlicach. Pod koniec września 1934 roku został skierowany na kurs unitarny do Szkoły Podchorążych Piechoty, na którym przebywał do października 1935 roku. Obowiązkową służbę zakończył w stopniu kaprala podchorążego. W kolejnych latach brał regularnie udział w ćwiczeniach rezerwy. 1 stycznia 1938 roku otrzymał promocję do stopnia podporucznika. W dokumentach odnotowano jego zawód cywilny: "instruktor kontraktowy Przysposobienia Wojskowego i W.F.".

Pod koniec sierpnia 1939 roku został zmobilizowany. Początkowo został przydzielony do 1 Pułku Strzelców Podhalańskich w Nowym Sączu na dowódcę plutonu a następnie w trzeciej dekadzie sierpnia 1939 roku, został skierowany do Batalionu Obrony Narodowej Gorlice. Zarządzeniem komendanta Garnizonu Gorlice majora Łepkowskiego i burmistrza miasta Andrzeja Kwaskowskiego, została powołana ochotnicza 4 kompania batalionu ON „Gorlice”, składająca się z uczniów gorlickiego gimnazjum i uczniów szkół średnich w powiecie. Zwerbowano 118 rekrutów, którzy w większości byli członkami Związku Strzeleckiego i przeszli szkolenie w Przysposobieniu Wojskowym. Dowódcą kompanii został mieszkaniec Glinika porucznik Adam Marcinkiewicz. Po złożeniu przysięgi kompania została włączona w skład batalionu powiększając jego liczebność do 620 żołnierzy.

W kampanii wrześniowej 1939 roku baon walczył w składzie 2 Brygady Górskiej, która broniła odcinka od Czorsztyna do Przełęczy Beskid (ok. 80 km). Batalion ON „Gorlice” odpowiadał za pododcinek wschodni, który ciągnął się od Gładyszowa przez Konieczną do Gorlic. 7 września batalion wycofał się z Gładyszowa do Folusza. Nocą z 7 na 8 września batalion odszedł do rejonu Krościenka Wyżnego koło Krosna. W godzinach wieczornych 8 września batalion wraz z baonami ON "Nowy Sącz" i "Sambor" został zaskoczony i rozbity przez niemiecki oddział zmotoryzowany "Lang" z 1 DG w rejonie Krościenka Wyżnego. Resztki batalionów wycofały się o świcie 9 września na Sanok i Brzozów.

W czasie wycofywania się w kierunku Lwowa w czasie walk w rejonie m. Rodatycze dostał się do niewoli. Z niewoli uciekł dwa tygodnie później i wrócił do Gorlic, gdzie ukrywał się przed Niemcami do 2 listopada 1939 roku. 10 listopada 1939 roku wraz z grupą osób cywilnych przekroczył granicę węgierską. Na terenie Węgier przebywał w obozach do końca 1939 roku, następnie, zarządzeniem władz polskich, przedostał się do Grecji i dalej do Francji, gdzie przybył na początku maja 1940 roku. Po upadku Francji pod koniec czerwca 1940 roku przybył do Wielkiej Brytanii gdzie otrzymał przydział do 7 Batalionu Kadrowego Strzelców. W okresie od września 1941 rok do listopada 1943 roku służył w brytyjskim 4th Battalion Nigeria Regiment (4 Batalionie Pułku Nigeryjskiego), który stacjonował w Afryce Zachodniej w ramach Zachodnioafrykańskich Sił Granicznych (WAFF - West African Frontier Force). W związku z planami inwazji na kontynent został przeniesiony do Anglii, gdzie otrzymał przydział do 8 Batalionu Strzelców 3 Brygady Strzelców 1 Dywizji Pancernej gen. Maczka. W tym samym czasie otrzymał awans do stopnia porucznika. Wraz z 1 Dywizją Pancerną brał udział w walkach we Francji i Belgii. 8 września 1944 roku podczas zaciętych walk o wyzwolenie miasta Thielt (Belgia) został ciężko ranny tracąc prawą rękę. W uzasadnieniu nadania Adamowi Marcinkiewiczowi brytyjskiego krzyża Military Cross można przeczytać:
"Porucznik Marcinkiewicz 8 września w czasie walk o Thielt w Belgii poprowadził swój pluton i zaatakował od tyłu wroga, który bronią przeciwpancerną powstrzymywał natarcie naszych czołgów. W czasie walk, pomimo utraty prawej ręki, oficer ten wciąż prowadził swoich ludzi, odmawiając opatrzenia, do momentu, gdy z powodu utraty krwi musiał zostać przetransportowany na tyły". Pod rozkazem nadania Military Cross dla Adama Franciszka Marcinkiewicza podpisali się kolejno ppłk. Aleksander Nowaczyński, dowódca 8 Batalionu, gen. Stanisław Maczek, dowódca 1 Dywizji Pancernej oraz marszałek Bernard Montgomery, dowódca 21 Armii w skład której wchodziła dywizja. Kilka dni później Adam Marcinkiewicz został odznaczony również Krzyżem Walecznych po raz pierwszy, a pod koniec 1944 roku również po raz drugi. Z powodu odniesionych ran został skreślony ze stanu Dywizji Pancernej i przeniesiony do Wielkiej Brytanii, gdzie przebywał w szpitalu. W maju 1947 roku został skierowany do Domu Inwalidów w Birkenhead. W styczniu 1948 roku wstąpił do Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia, którego celem było przygotowanie polskich żołnierzy do życia w cywilu. Jego dalsze losy, po zwolnieniu go z PKPR na początku 1949 roku nie są znane. Wiadomo, że jeszcze w 1950 roku przebywał w szpitalu, ale to był ostatni okres, gdy jego rodzina w Polsce miała z nim listowny kontakt. Prawdopodobnie niedługo po tym został wypisany ze szpitala i musiał sobie sam już radzić po za wojskiem. Można tylko się domyślać, że nie było mu łatwo. Polak, inwalida wojenny przebywający w Wielkiej Brytanii, która przechodziła głęboki kryzys ekonomiczny, który nastał po wojnie. Pomimo wieloletnich prób odnalezienia go rodzinie nie udało się odnowić z nim kontaktu. Jego brat Feliks (1924-2008) nie odnalazł go aż do swojej śmierci. W 2002 roku próbował jeszcze przez Polski Czerwony Krzyż nie wiedząc, że od ośmiu lat jego brat już nie żył. To udało się ustalić dzięki kontaktowi z rodziną Adama Franciszka Marcinkewicza mieszkającą w Gorlicach, m.in. panią Violettą Marcinowską.

Na grób Adama Franciszka Marcinkiewicza natrafiono dość przypadkowo. W Newark-on-Trent hrabstwie Nottinghamshire w Wielkiej Brytanii znajduje się największy polski cmentarz wojenny, tzw. Cmentarz Lotników Polskich, gdzie w czasie wojny pochowanych zostało ponad 400 lotników, którzy zginęli na terenie Wielkiej Brytanii. Na wprost tej części cmentarza, w latach 80 XX wieku, została wyznaczona niewielka działka, na której chowano prochy członków Stowarzyszenia Lotników Polskich w Wielkiej Brytanii. Spoczywają tam m.in. gen. Aleksander Gabszewicz, jeden z najbardziej zasłużonych polskich pilotów myśliwskich, długoletni prezes Stowarzyszenia, pułkownik pilot Wacław Makowski, przedwojenny dyrektor Polskich Linii Lotniczy "LOT", a w czasie wojny m.in. dowódca 300 Dywizjonu Bombowego czy major pilot Roman Czerniawski nazywany przez Brytyjczyków "polskim Jamesem Bondem", szpiegiem, który wprowadził Niemców w błąd przekazując im fałszywe informacje dotyczące lądowania Aliantów w Normandii. Od jakiegoś czasu zastanawiały nas puste miejsca pomiędzy poszczególnymi płytami nagrobnymi, pod którymi złożono prochy poszczególnych weteranów. We współpracy z Sahunem Noble z Newark, Marcinem Kunickim i Piotrem Hodyra oraz ratuszem miasta Newark, które administruje cmentarzem udało się uzyskać pełną listę pochowanych tam osób. Wśród nich znajdowało się nazwisko Adama Franciszka Marcinkiewicza, zmarłego w Nottingham w 1994 roku. Udało nam się dotrzeć do pracownicy pomocy społecznej, która pod koniec życia opiekowała się Adamem Franciszkiem Marcinkiewiczem w Sherwood Rise Rest Home w Nottingham, tamtejszym domu opieki społecznej. To ona, znając historię wojenną Adama Franciszka Marcinkiewicza zadbała o to, by po śmierci jego prochy spoczęły w bardziej stosownym dla weterana grobie, niż w zbiorowej mogile na jednym z komunalnych cmentarzy. Odnalazła polski cmentarz w Newark, wystarała się o środki i w końcu blisko rok od śmierci prochy spoczęły na polskim cmentarzu. Niestety na jakiekolwiek bardziej trwałe oznaczenie jego grobu nie było już pieniędzy.

Na początku lutego br. w miejscu pochówku Adama Franciszka Marcinkiewicza zostanie umieszczona tablica z jego nazwiskiem, informacją iż był żołnierzem 1 Dywizji Pancernej, wymienionymi odznaczeniami. Jej koszt pokryli członkowie LHG First To Fight (Grupa Rekonstrukcji Historycznej) i prywatni darczyńcy, którym opowiedzieliśmy o losach naszego żołnierza. 19 lutego br. na cmentarzu w Newark odbędą się uroczystości w których weźmie udział m.in. polski ksiądz, oficerowi attache wojskowego przy Ambasadzie RP w Londynie, członkowie polskiej grupy rekonstrukcyjnej działającej na terenie Wielkiej Brytanii, upamiętniającej działania Polskich Sił Zbrojnych w czasie II wojny światowej oraz inne zaproszone na uroczystości osoby. Członek Newark Town Band, tamtejszej orkiestry miejskiej, wykona na trąbce utwór "Śpij kolego" ("Śpij kolego w ciemnym grobie, Niech się Polska przyśni Tobie").
Zmarł 7 lutego 1994 r. Za niespełna trzy tygodnie będzie 28 rocznica śmierci. Dzisiaj tj.14.01.2022 r. w ,,Gazecie Gorlickiej" ukazał się artykuł pt. ,,Kolejna historyczna zagadka rozwiązana"

PS

Ten nieznany grób „NN” zainteresował społecznika Shauna Noble’a, który wraz z Piotrem Hodyrą i Marcinem Kunickim, postanowili oznaczyć mogiłę i odnaleźć rodzinę, aby przekazać krewnym zmarłego informację o miejscu wiecznego spoczynku ich bohatera. Chcąc ocalić od zapomnienia tą piękną historię naszego bohatera, Pan Piotr Hodyra, zwrócił się do mnie z prośbą o odnalezienie na terenie Gorlic rodziny porucznika. Poprzez kancelarię parafialną dość szybko udało mi się ustalić ostatni adres zamieszkania brata Feliksa, tam dostałem namiar na bliską rodzinę. W centrum Gorlic, mieszkająca rodzina bardzo się ucieszyła, ponieważ utraciła kontakt 50 lat temu i do chwili obecnej nic nie wiedziała. Moja rozmowa z panią Violettą M., dla której porucznik był, nigdy niewidzianym wujkiem była bardzo wzruszająca. Przekazałem jej wszystkie posiadane informacje, a dzięki jej opowieściom, udało się też odtworzyć sporą część powojennego życia w Anglii. Los nie był łaskawy dla wujka i ostatni okres życia spędził w domu opieki społecznej – dodaje pani Wioletta. Sympatyczna pani Wioletta zaprowadziła mnie na cmentarz parafialny i pokazała rodzinny grób, w którym spoczywają rodzice Maria i Adam, brat Feliks Marcinkiewicz i ciocia Maria. W pobliżu znajduje się grób Krystyny Marcinkiewicz, żony Feliksa, która spoczywa wraz ze swoimi rodzicami.

I jeszcze jedna sprawa - czy Liceum im. Marcina Kromera w Gorlicach nie mogłoby jakoś upamiętnić Adama Franciszka Marcinkiewicza? Np. umieszczając gdzieś na budynku tablice w rodzaju:
"Pamięci absolwenta szkoły, porucznika Adama Franciszka Marcinkiewicza, dowódcy kompanii Gorlickiego Batalionu Obrony Narodowej, oficer 8 Batalionu Strzelców "Krwawe Koszule" 3 Brygady Strzelców 1 Dywizji Pancernej gen. Maczka”.

Aleksander Gucwa

Marszałek Kozłowski z wizytą w gminie Sękowa

W dniu 10 stycznia Gminę Sękowa wizytował Marszałek Województwa Małopolskiego Pan Witold Kozłowski.

Wspólnie z Radną Sejmiku Województwa Małopolskiego Panią Jadwiga Wójtowicz uczestniczył w otwarciu przedszkola w Sękowej.
Nowy budynek przedszkola został rozbudowany o dodatkowe skrzydło i zyskał nową przestrzeń na salę zabaw. Zakupiono także nowe wyposażenie – meble, pomoce dydaktyczne oraz zabawki. Po uroczystym otwarciu, poświęceniu oraz programie artystycznym Wójt Gminy Sękowa Pani Małgorzata Małuch przedstawiła zadania inwestycyjne zrealizowane w ostatnich kilku latach, finansowane z zewnętrznych środków rządowych oraz Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego.

Po zakończeniu uroczystości w przedszkolu Marszałek Kozłowski udał się do Dziennego Domu Pobytu w Męcinie Wielkiej na wspólne kolędowanie z seniorami – uczestnikami projektu Uniwersytet Seniora. Wizytę zakończyło krótkie spotkanie w Domu Zdrojowym w Wapiennem.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ

,,Mesyjasz przyszedł” – w Małastowie odbył się koncert kolęd i pastorałek.

W niedzielę 9 stycznia 2022 r. o godz.14.00 na polanie obok wyciągu narciarskiego w Małastowie, odbył się koncert kolęd i pastorałek ,,Mesyjasz przyszedł” w wykonaniu Orkiestry św. Sebastiana z Niedzwiedzia. Mimo chłodu na koncert przybyło wielu mieszkańców okolicznych wiosek a także koneserzy z Gorlic.
Wszystkich uczestników wydarzenia przywitała dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Sękowej Pani Iwona Tumidajewicz oraz wójt Gminy Sękowa Pani Małgorzata Małuch
Zespół działa zaledwie od roku przy parafii w Niedzwiedziu a koncert w świątecznej odsłonie zachwycił słuchaczy pięknym repertuarem i świetnym wykonaniem.

Koncert kolęd i pastorałek był doskonałym wprowadzeniem do trwającego okresu bożonarodzeniowego, podczas których publiczność mogła sobie przypomnieć piękne tradycje bożonarodzeniowe, które są przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Młodzi artyści przygotowani przez prowadzącą (niestety nie znam nazwiska) wprowadzili publiczność w świąteczny nastrój. Za przepiękny występ otrzymali gromkie brawa!
Koncert zakończyły życzenia noworoczne od chórzystów i wspólne odśpiewanie kolędy „Bóg się rodzi” a Pani wójt wręczyła obraz przedstawiający stary kościółek w Sękowej pani dyrygent!

Od autora

Przepiękny koncert dał możliwość przedłużenia klimatu świątecznego oraz przyczynił się do kultywowania tradycji śpiewania polskich kolęd.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ

ZAPRASZAMY DO MAŁASTOWA!

Boże Narodzenie u prawosławnych i grekokatolików

„Chrystos Rażdajetsa – Sławyte Jeho”
Chrystus się narodził - Wychwalajmy Go

Dla wiernych Kościoła prawosławnego i greckokatolickiego nadchodzą Święta Bożego Narodzenia. 6 stycznia Swiatyj Weczer - odpowiednik rzymskokatolickiej Wigilii - obchodzony zgodnie z kalendarzem juliańskim 6 stycznia.

Życzenia do wszystkich wiernych Kościoła Wschodniego a szczególnie dla mieszkańców gminy Sękowa i powiatu gorlickiego, na którym mieszka około 8 tyś Łemków:

ХРИСТОС РАЖДАЄТСЯ!

З нагоды Різдвяных Свят і Нового 2018 Рока, желаме Вам вшыткого доброго, най ся Вам щестит, веде і каре. Най тот рік буде іщы ліпший, як минулий. Жебы сте были веселы, здоровы і богаты, а оптимізм жытя все был при Вас! Смачной велиі і Веселых Різдвяных Свят!

Życzy właściciel tego portalu Aleksander Gucwa

Okres świąt Bożego Narodzenia kończy się w Kościele rzymskokatolickim, a zaczyna dla prawosławnych i grekokatolików. 6 stycznia, po 40-dniowym poście, chrześcijanie obrządków wschodnich na całym świecie zasiądą do wigilijnej wieczerzy. Składają sobie życzenia, zamiast opłatkiem, przełamują się prosforą – to kwaśny chleb, typowy dla tradycji wschodniej. Podczas Wigilii zawsze jest 12 postnych potraw. Każda coś symbolizuje: kutia to bogactwo, pierogi z makiem to szczęście, barszcz to dobrobyt.

Grekokatolicy i prawosławni narodziny Chrystusa świętować będą przez trzy dni. W niedzielę przypada Boże Narodzenie, w poniedziałek dzień Świętej Rodziny, a we wtorek świętego Szczepana. W cerkwiach w pierwszy dzień świąt rozpoczyna się Święta Liturgia oraz całonocne czuwanie nazywane wsienocznoje bdienije. Okres Bożego Narodzenia prawosławni i grekokatolicy zakończą 19 stycznia, w dniu Objawienia Pańskiego (w Kościele katolickim 6 stycznia – Trzech Króli). Przypada wtedy Święto Chrztu Pańskiego, czyli Święto Jordanu.

Dzieci i młodzież wyznania prawosławnego i greckokatolickiego w naszej gminie są zwalniane z zajęć w szkole. - Miałam zawsze podwójne święta - mówi z uśmiechem była nauczycielka Zespołu Szkół w Sękowej Ewa Kołtko - wolne podczas świąt katolickich oraz naszych świąt prawosławnych.
Nasi nauczyciele podczas prawosławnych świąt starają się tak organizować zajęcia szkolne, aby zwolniona młodzież nie miała zbytnich zaległości.

Ikona zamiast szopki

W cerkwiach nie ma żłóbka, jest natomiast wystawiona do adoracji Ikona Bożego Narodzenia. "Cerkiew nie zna tradycji figuratywnego przedstawiania postaci, tzn. rzeźb. Ikona dla prawosławnych to coś więcej niż obraz. W niej opowiedziana jest cała historia święta. Dlatego wieczorem i w nocy ikona jest wystawiana na środek świątyni do adoracji.

W katolickich kościołach na święta Bożego Narodzenia są ustawiane szopki, które ukazują wiernym ewangeliczną scenę narodzin Chrystusa. Natomiast w Cerkwi na święta jest wystawiana ikona Narodzenia Chrystusa, przed którą wierni oddają pokłony i całują ją. Cerkiew nie zna tradycji figuratywnego przedstawiania postaci, tzn. rzeźb. W prawosławiu, kult i teologia ikon jest bardzo rozwinięta. Według wschodniej tradycji ikony są kontynuacją objawienia. Na ikony nie tylko należy patrzeć, ale przede wszystkim oddawać i cześć oraz odczytać jej symbolikę. Każde z dwunastu prawosławnych świąt ma swoją ikonę.

Na tradycyjnej ikonie Bożego Narodzenia, Dzieciątko Jezus jest bardzo małe. Jest to nawiązanie do ewangelicznej przypowieści o ziarnku gorczycy. Narodzony Chrystus zawsze przedstawiony jest w centralnej części ikony. Natomiast Matka Boża jest nieproporcjonalnie większa od pozostałych postaci oraz znajduje się tuż obok maleńkiego Jezusa. W prawej dolnej części znajduje się przygnębiony Józef, słuchający jakiejś postaci. Teologia ikony mówi nam, że Józef nie może do końca uwierzyć w to, co się stało, że Mesjasz przychodzi na świat w tak skromnych warunkach.

Ikona Bożego Narodzenia jest jaskrawym przeciwieństwem wyobrażeń do jakich przyzwyczailiśmy się w sztuce Zachodu. Na ikonie nie ma bajkowego Betlejem, jaśniejącego w świetle bożonarodzeniowej gwiazdy, lecz poszarpana skalista góra, która symbolizuje trudny, nieprzychylny świat od czasu wygnania człowieka z Raju. Główną postacią ikony jest Maria, która prawosławni nazywają Theotokos: Bożą Rodzicielką lub Matką Boga.

Na ikonach Bożego Narodzenia przedstawiane są także chóry anielskie, pasterze i Mędrcy ze Wschodu. Pasterze symbolizują naród żydowski, którzy zostali wybrani, aby oddać pokłon Panu w imieniu całego Izraela. Natomiast magowie reprezentują świat pogański.

Prawosławie i święta

Boże Narodzenie jest w prawosławiu jednym z 12 tzw. "wielkich świąt", a także jednym z czterech spośród nich, które jest poprzedzone postem. W sam dzień Wigilii święta Narodzenia Chrystusa obowiązuje ścisły post. Przez cały dzień nic się nie je, aż do wieczerzy wigilijnej, która również ma charakter postny.

Na wsiach do dziś pierwszą potrawą, którą się spożywa jest szary kisiel z płatków owsianych. Nieodzownym posiłkiem wigilijnej wieczerzy jest kutia, sporządzona z pszenicy, miodu, maku i bakalii.

Przy świątecznym stole prawosławni zamiast opłatka spożywają prosforę - chleb eucharystyczny. Jest to niewielka bułeczka przypominająca kształtem maleńką babkę, na której są odciśnięte wizerunki Chrystusa. Każda z dwóch stron prosfory symbolizuje dwie natury Chrystusa: boską i ludzką. Nabożeństwa w pierwszy dzień świąt rozpoczynają się tuż po północy tzw. Wieczornym Czuwaniem. Główna Liturgia rozpoczyna się ok. godz. 2-4 nad ranem i trwa ponad dwie godziny.

Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny liczy ok. 600 tys. wiernych skupionych w 250 parafiach rozrzuconych po całej Polsce. W ostatnich kilkunastu latach odrodziło się wiele ośrodków prawosławia na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie, co związane jest przede wszystkim z powrotami w strony rodzinne Ukraińców i Łemków wysiedlonych po wojnie w ramach Akcji "Wisła". Z tych samych powodów kurczą się prawosławne diaspory na terenach zachodniej Polski. Ostoją polskiego prawosławia jest nadal ludność zamieszkująca wschodnią Białostocczyznę i identyfikująca się najczęściej z narodowością białoruską. Szacuje się, że na Białostocczyźnie mieszka blisko 70 proc. wszystkich wyznawców prawosławia w Polsce. Na terenie naszej gminy mieszka ponad tysiąc mieszkańców wyznania prawosławnego i greckokatolickiego, najwięcej w Bartnem i Bodakach, są wiernymi diecezji przemysko - gorlickiej.

Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny posiada ponad 400 świątyń, w tym sześć - w Warszawie, Białymstoku, Lublinie, Łodzi, Sanoku i Wrocławiu o charakterze katedralnym tzw. Sobory. Istnieje sześć diecezji - warszawsko-bielska, białostocko-gdańska, lubelsko-chełmińska, łódzko-poznańska, wrocławsko-szczecińska i przemysko-gorlicka. W związku ze śmiercią śp. Arcybiskupa Przemyskiego i Nowosądeckiego Adama, zmieniono nazwę diecezji z Przemysko-Nowosądecka na Przemysko-Gorlicka. Na ordynariusza diecezji Przemysko-Gorlickiej powołano Jego Ekscelencję Biskupa Gorlickiego Paisjusza. Uroczystości intronizacji odbyły się 6.IX.2016 r., w Gorlicach.

Kolęda łemkowska