Newsy:

znalezionych: 1200 na 240 stronach
« poprzednia -   1  2  3  4  5  6  7  8  9   - następna »

40 rocznica śmierci cichociemnego
por. Zbigniewa Mrazka z Męciny Wielkiej

Cichociemny, porucznik broni pancernej Zbigniew Stanisław Mrazek vel Zbigniew Męcina, vel Tomasz Gandera, pseudonim ,,Aminius”, ,,Ropita” prokurator i adwokat, oficer Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie i Armii Krajowej, uczestnik powstania warszawskiego, syn ziemi sękowskiej.
Informację tą zamieszczam w 40 rocznice śmierci oraz w rocznice jego urodzin (113 rocznica) aby społeczeństwo lokalne i nie tylko dowiedziało się czy przypomniało, że z pow. gorlickiego, z miejscowości Męcina Wielka pochodził syn tej ziemi Wielki Polak, cichociemny por. Zbigniew Mrazek. Pamięć o wielkim patriocie, żołnierzu w naszym środowisku jest wiecznie żywa.

Biogram por. Zbigniewa Mrazka

Porucznik broni pancernej rez. Zbigniew, Stanisław Mrazek, ps. „Aminius”, ,,Ropita”, urodził się 30 stycznia 1908 r. w Męcinie Wielkiej, gmina Sękowa, pow. Gorlice. Był synem Stanisława, Jana (1866-1924) i Heleny z domu Strokołowska (1881-1969) Ojciec Stanisław, Jan był wiertaczem w firmie prowadzącej poszukiwania naftowe, był właścicielem kopalń ropy naftowej w Męcinie Wielkiej, Sękowej i Ropicy Ruskiej (obecnie Górnej) Ojciec por. Zbigniewa miał brata Mieczysława (1863 - 1938) właściciela kopalń, który miał syna Kazimierza Mrazka (1897–1989) – Sybiraka właściciela dworu w Sokole a Tadeusz starszy brat Kazimierza, był mjr Wojska Polskiego (1894 – 1981). Z Męciny Wielkiej przeniósł się z rodziną do Jasła, gdzie w latach 1918— 1925 uczył się w gimnazjum, od 1925 kontynuował naukę w Państwowym II Gimnazjum Męskim im. Karola Szajnochy we Lwowie (przyjęty do kl. VIII), gdzie 19 maja 1926 uzyskał świadectwo dojrzałości. (obecnie ukraińska Szkoła Średnia nr 8) Studiował prawo na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie (1926-1928) i Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, tam w 1930 otrzymał dyplom magistra prawa. Po ukończeniu aplikantury 1 kwietnia 1933 złożył egzamin sędziowski w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie i pracował, jako asesor sądowy w okręgu Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Postanowieniem ministra sprawiedliwości z 12 kwietnia 1934 mianowany podprokuratorem Sądu Okręgowego w Rzeszowie, a w 1938 wiceprokuratorem Sądu Okręgowego w Katowicach (był najmłodszym prokuratorem w ówczesnej Polsce).

W kampanii wrześniowej 1939 nie został zmobilizowany, jako ponad kontyngentowy. Ewakuowany z Sądem Okręgowym do Lwowa. 19 września przekroczył granicę i przedostał się do Rumunii. Wysłany przez Konsulat RP w Bukareszcie do Francji, 21 listopada 1939 wstąpił do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Odkomenderowany do Camp de Coetquidan, francuskiego obozu wojskowego w Bretanii w miejscowości Guer, który był pod komendą władz polskich. Tu otrzymał przydział do 2 kompanii ckm w Szkole Podchorążych Piechoty. Od 1 marca do 15 maja 1940 r. był na praktyce instruktorskiej w 3 pp. a do 17 czerwca uczył się w Szkole Podchorążych Piechoty w Coëtquidan. W tym czasie komendantem obozu jest generał Stanisław Maczek. Ośrodek nie należał już w chwili utworzenia do nowoczesnych, a żołnierze szkoleni byli tam głównie na francuskim sprzęcie pochodzącym jeszcze z I wojny światowej. Braki w wyszkoleniu ujawniły się w maju i czerwcu 1940 r. w czasie walk o Francję. Po załamaniu się frontu w czerwcu 1940 roku, batalion szkoły podchorążych przerzucony do obrony Bretanii, zajął stanowisko na linii Weyganda.

Po kapitulacji Francji z portu Le Verdon-sur-Mer angielskim statkiem „Delius", 23 czerwca ewakuowany został do Anglii i 1 lipca przeszedł pod dowództwo brytyjskie. Od 1 sierpnia do 8 października 1940 uczył się w Szkole Podchorążych Broni Pancernej w Crawford (prymus 2 komp.). Komendantem Szkoły był mjr Mieczysław Poniatowski z królewskiego rodu. W sierpniu, po podpisaniu porozumienia otrzymał pełne umundurowanie, angielskie battledresy z emblematami polskimi i broń osobistą.

Mianowany sierżantem podchorążym 8 października 1940 r. i przydzielony do I baonu czołgów XVI Brygady Pancernej jako z-ca d-cy plutonu. Od 1 września 1940 r. do 1 marca 1942 r. pełnił funkcje z-cy d-cy plutonu w 3 Pułku Czołgów XVI Brygady Pancernej i d-cy plutonu na samodzielnym kursie kierowców XVI Brygady Panc. w miejscowości Chirnside i Nisbet Mouse. 1 maja 1943 r. skierowany został na kurs szturmowy w baonie podhalańskim, jako z-ca oficera technicznego, a 3 czerwca powołany na staż w oddziałach brytyjskich. Zgłosił się do służby w kraju, 5 listopada 1943 r. został zaprzysiężony w Oddz. VI Sztabu Naczelnego Wodza w Chicheley i z dniem 13 listopada 1943 r. przeniesiony do sekcji dyspozycyjnej Sztabu Naczelnego Wodza. W styczniu 1944 r. przez Algier i Taranto przetransportowany został do Głównej Bazy Przerzutowej we Włoszech (stacja wyczekiwania w Latiano). Mianowany podporucznikiem br. panc. ze starszeństwem od 1 marca 1944.

W nocy 12/13 kwietnia 1944 r. z bazy Campo Cassale koło Brindisi (Włochy) samolot HP Halifax LW-272 ,,D” z 1586 Eskadry Specjalnego Przeznaczenia w ramach operacji „Weller 14", zabrał na swój pokład czterech cichociemnych (ppor. Zbigniew Mrazek ,,Aminius”, ppor. Tadeusz Żelechowski ,,Ring”, ppor. Adam Benrad ,,Drukarz” i plut. Jan Ciaś ,,Kula” – kurier), wykonała skok na placówkę odbiorczą „Mysz" 242, położoną 13 km na zachód od Lublina, k. Bełżyc. Przez kilka dni przebywał przy oddziale partyzanckim „Szarugi" (Aleksander Sarkisow). Skierowany do Warszawy, przez pewien czas pracował w komórce „Kratka" prowadzącej łączność między więźniami Pawiaka a AK. W Warszawie otrzymał zbyt późno przydział do Okręgu A.K. Wilno, zatem po otrzymaniu rozkazu pozostał na miejscu.

1 sierpnia 1944 r. z meliny przy ul. Wilczej zabrany został przez kolegę cichociemnego mjr. Kazimierza Szternala ps. ,,Zryw”, który pochodził z Sękowej sąsiadującej wsi Zbigniewa Mrazka i przydzielony do sztabu Rejonu VI Obwodu V Mokotów, jako oficer do zleceń kmdta rejonu i d-cy pułku „Baszta" ppłk. „Daniela" (Stanisław Kamiński) Po zranieniu ppłk Daniela, przydzielony jako oficer do zleceń pełniącego obowiązki dowódcy Pułku „Baszta” mjr Kazimierza Szternala ps. Zryw. Ranny w głowę na ul. Odyńca, dostał się po kapitulacji do niewoli niemieckiej. Przetrzymywany był w obozie w Pruszkowie i Skierniewicach oraz oflagu VII-A Murnau. 28 kwietnia 1945 zameldował się w sojuszniczych oddziałach USA. Zgłosił się w Polskiej Misji Wojskowej w Paryżu i wyjechał do Londynu, gdzie zameldował się w Oddz. VI Sztabu NW. Powtórnie wstąpił do PSZ po dowództwem brytyjskim i 26 lipca przydzielony został do Ośrodka Szkoleniowego Br. Panc. w Catterick w Yorkshire, a 19 grudnia 1945 do 5 Pułku Pancernego XVI Samodzielnej Brygady Pancernej I Korpusu Polskiego.

W dniu 11 października 1946r. jako por. zwolniony z PSZ poza Krajem. W kwietniu 1947 r. opuścił Wielką Brytanię i powrócił z rodziną do Polski. Zamieszkał w Sopocie i od 21 czerwca 1949 został adwokatem w Okręgu Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z siedzibą w Sopocie. Prześladowany przez władzę komunistyczną, rozpracowywany, jako oficer Oddz. VI Sztabu NW. W I połowie lutego 1950 został tymczasowo aresztowany i decyzją prezydenta miasta Sopotu z 24 lutego otrzymał nakaz natychmiastowego opuszczenia wraz z rodziną Sopotu i obszaru nadmorskiego, jako element niepewny i politycznie podejrzany. Skonfiskowano mu mieszkanie wraz z wyposażeniem i zakazano prowadzenia praktyki adwokackiej, co przepłacił później wrzodem żołądka na tle nerwowym i ciężką operacją. W latach 1956-1957 bezskutecznie starał się o rehabilitację i odzyskanie mieszkania.

Zmarł 22 stycznia 1981r. w sanatorium Bukowiec k. Kowar, pochowany na cmentarzu Cieplice – Jelenia Góra. Na Wojskowych Powązkach wśród żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, została zamieszczona tablica pamiątkowa następującej treści (patrz poniżej)

PS

Od syna por. Zbigniewa Mrazka Pana Piotra, dowiedziałem się, że namiętnie uprawiał szybownictwo, grał w tenisa ziemnego reprezentując region nawet za granicą, był zapalonym narciarzem, znał się z Bronisławem Czechem, wielokrotnie spływał Dunajcem przez jego przełomy, lubiał grać w bridge’a. Był kochającym Ojcem, łatwym we współżyciu, nieprzywiązującym wagi do dóbr materialnych, lubiącym kontakty towarzyskie. Był muzykalny – lubił operę, której dużo nasłuchał się podczas pobytu w bazie Cichociemnych we Włoszech. Był zapalonym wędkarzem i piechurem.
Źródło: Biogram por. Zbigniewa Mrazka został opracowany na podstawie Słownika biograficznego cichociemnych, t. IV, Zwierzyniec-Rzeszów 2011, autorstwa Krzysztofa A. Tochmana.

Zobacz galerię zdjęć

S + P
Porucznik
Zbigniew Mrazek
31. stycznia 1908 - 22. stycznia 1981
Cichociemny ps. Aminius
1940 – 1943 w Wielkiej Brytanii
oficer XVI Bryg. Panc. gen.St. Maczka
W nocy 12/13.IV.1944 roku zrzucony do kraju
operacja lotnicza „Weller 14” ekipa nr.41
Uczestnik Powstania Warszawskiego pułk Baszta
ranny, jeniec oflagu Murnau
Odznaczony
Krzyżem Virtuti Militari
Krzyżem Walecznych
Cześć Jego Pamięci

Boże Narodzenie u prawosławnych i grekokatolików

„Chrystos Rażdajetsa – Sławyte Jeho”
Chrystus się narodził - Wychwalajmy Go

Dla wiernych Kościoła prawosławnego i greckokatolickiego nadchodzą Święta Bożego Narodzenia. 6 stycznia Swiatyj Weczer - odpowiednik rzymskokatolickiej Wigilii - obchodzony zgodnie z kalendarzem juliańskim 6 stycznia.

Życzenia do wszystkich wiernych Kościoła Wschodniego a szczególnie dla mieszkańców gminy Sękowa i powiatu gorlickiego, na którym mieszka około 8 tyś Łemków:

ХРИСТОС РАЖДАЄТСЯ!

З нагоды Різдвяных Свят і Нового 2018 Рока, желаме Вам вшыткого доброго, най ся Вам щестит, веде і каре. Най тот рік буде іщы ліпший, як минулий. Жебы сте были веселы, здоровы і богаты, а оптимізм жытя все был при Вас! Смачной велиі і Веселых Різдвяных Свят!

Życzy właściciel tego portalu Aleksander Gucwa

Okres świąt Bożego Narodzenia kończy się w Kościele rzymskokatolickim, a zaczyna dla prawosławnych i grekokatolików. 6 stycznia, po 40-dniowym poście, chrześcijanie obrządków wschodnich na całym świecie zasiądą do wigilijnej wieczerzy. Składają sobie życzenia, zamiast opłatkiem, przełamują się prosforą – to kwaśny chleb, typowy dla tradycji wschodniej. Podczas Wigilii zawsze jest 12 postnych potraw. Każda coś symbolizuje: kutia to bogactwo, pierogi z makiem to szczęście, barszcz to dobrobyt.

Grekokatolicy i prawosławni narodziny Chrystusa świętować będą przez trzy dni. W niedzielę przypada Boże Narodzenie, w poniedziałek dzień Świętej Rodziny, a we wtorek świętego Szczepana. W cerkwiach w pierwszy dzień świąt rozpoczyna się Święta Liturgia oraz całonocne czuwanie nazywane wsienocznoje bdienije. Okres Bożego Narodzenia prawosławni i grekokatolicy zakończą 19 stycznia, w dniu Objawienia Pańskiego (w Kościele katolickim 6 stycznia – Trzech Króli). Przypada wtedy Święto Chrztu Pańskiego, czyli Święto Jordanu.

Dzieci i młodzież wyznania prawosławnego i greckokatolickiego w naszej gminie są zwalniane z zajęć w szkole. - Miałam zawsze podwójne święta - mówi z uśmiechem była nauczycielka Zespołu Szkół w Sękowej Ewa Kołtko - wolne podczas świąt katolickich oraz naszych świąt prawosławnych.
Nasi nauczyciele podczas prawosławnych świąt starają się tak organizować zajęcia szkolne, aby zwolniona młodzież nie miała zbytnich zaległości.

Ikona zamiast szopki

W cerkwiach nie ma żłóbka, jest natomiast wystawiona do adoracji Ikona Bożego Narodzenia. "Cerkiew nie zna tradycji figuratywnego przedstawiania postaci, tzn. rzeźb. Ikona dla prawosławnych to coś więcej niż obraz. W niej opowiedziana jest cała historia święta. Dlatego wieczorem i w nocy ikona jest wystawiana na środek świątyni do adoracji.

W katolickich kościołach na święta Bożego Narodzenia są ustawiane szopki, które ukazują wiernym ewangeliczną scenę narodzin Chrystusa. Natomiast w Cerkwi na święta jest wystawiana ikona Narodzenia Chrystusa, przed którą wierni oddają pokłony i całują ją. Cerkiew nie zna tradycji figuratywnego przedstawiania postaci, tzn. rzeźb. W prawosławiu, kult i teologia ikon jest bardzo rozwinięta. Według wschodniej tradycji ikony są kontynuacją objawienia. Na ikony nie tylko należy patrzeć, ale przede wszystkim oddawać i cześć oraz odczytać jej symbolikę. Każde z dwunastu prawosławnych świąt ma swoją ikonę.

Na tradycyjnej ikonie Bożego Narodzenia, Dzieciątko Jezus jest bardzo małe. Jest to nawiązanie do ewangelicznej przypowieści o ziarnku gorczycy. Narodzony Chrystus zawsze przedstawiony jest w centralnej części ikony. Natomiast Matka Boża jest nieproporcjonalnie większa od pozostałych postaci oraz znajduje się tuż obok maleńkiego Jezusa. W prawej dolnej części znajduje się przygnębiony Józef, słuchający jakiejś postaci. Teologia ikony mówi nam, że Józef nie może do końca uwierzyć w to, co się stało, że Mesjasz przychodzi na świat w tak skromnych warunkach.

Ikona Bożego Narodzenia jest jaskrawym przeciwieństwem wyobrażeń do jakich przyzwyczailiśmy się w sztuce Zachodu. Na ikonie nie ma bajkowego Betlejem, jaśniejącego w świetle bożonarodzeniowej gwiazdy, lecz poszarpana skalista góra, która symbolizuje trudny, nieprzychylny świat od czasu wygnania człowieka z Raju. Główną postacią ikony jest Maria, która prawosławni nazywają Theotokos: Bożą Rodzicielką lub Matką Boga.

Na ikonach Bożego Narodzenia przedstawiane są także chóry anielskie, pasterze i Mędrcy ze Wschodu. Pasterze symbolizują naród żydowski, którzy zostali wybrani, aby oddać pokłon Panu w imieniu całego Izraela. Natomiast magowie reprezentują świat pogański.

Prawosławie i święta

Boże Narodzenie jest w prawosławiu jednym z 12 tzw. "wielkich świąt", a także jednym z czterech spośród nich, które jest poprzedzone postem. W sam dzień Wigilii święta Narodzenia Chrystusa obowiązuje ścisły post. Przez cały dzień nic się nie je, aż do wieczerzy wigilijnej, która również ma charakter postny.

Na wsiach do dziś pierwszą potrawą, którą się spożywa jest szary kisiel z płatków owsianych. Nieodzownym posiłkiem wigilijnej wieczerzy jest kutia, sporządzona z pszenicy, miodu, maku i bakalii.

Przy świątecznym stole prawosławni zamiast opłatka spożywają prosforę - chleb eucharystyczny. Jest to niewielka bułeczka przypominająca kształtem maleńką babkę, na której są odciśnięte wizerunki Chrystusa. Każda z dwóch stron prosfory symbolizuje dwie natury Chrystusa: boską i ludzką. Nabożeństwa w pierwszy dzień świąt rozpoczynają się tuż po północy tzw. Wieczornym Czuwaniem. Główna Liturgia rozpoczyna się ok. godz. 2-4 nad ranem i trwa ponad dwie godziny.

Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny liczy ok. 600 tys. wiernych skupionych w 250 parafiach rozrzuconych po całej Polsce. W ostatnich kilkunastu latach odrodziło się wiele ośrodków prawosławia na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie, co związane jest przede wszystkim z powrotami w strony rodzinne Ukraińców i Łemków wysiedlonych po wojnie w ramach Akcji "Wisła". Z tych samych powodów kurczą się prawosławne diaspory na terenach zachodniej Polski. Ostoją polskiego prawosławia jest nadal ludność zamieszkująca wschodnią Białostocczyznę i identyfikująca się najczęściej z narodowością białoruską. Szacuje się, że na Białostocczyźnie mieszka blisko 70 proc. wszystkich wyznawców prawosławia w Polsce. Na terenie naszej gminy mieszka ponad tysiąc mieszkańców wyznania prawosławnego i greckokatolickiego, najwięcej w Bartnem i Bodakach, są wiernymi diecezji przemysko - gorlickiej.

Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny posiada ponad 400 świątyń, w tym sześć - w Warszawie, Białymstoku, Lublinie, Łodzi, Sanoku i Wrocławiu o charakterze katedralnym tzw. Sobory. Istnieje sześć diecezji - warszawsko-bielska, białostocko-gdańska, lubelsko-chełmińska, łódzko-poznańska, wrocławsko-szczecińska i przemysko-gorlicka. W związku ze śmiercią śp. Arcybiskupa Przemyskiego i Nowosądeckiego Adama, zmieniono nazwę diecezji z Przemysko-Nowosądecka na Przemysko-Gorlicka. Na ordynariusza diecezji Przemysko-Gorlickiej powołano Jego Ekscelencję Biskupa Gorlickiego Paisjusza. Uroczystości intronizacji odbyły się 6.IX.2016 r., w Gorlicach.

Kolęda łemkowska

Dr n. med. Adrian Smędowski laureat 2. miejsca w konkursie Złoty Skalpel 2020 r.

Został nagrodzony za projekt badawczy, którego celem jest opracowanie nowatorskiej eksperymentalnej terapii genowej w leczeniu jaskry.
W tym roku kapituła postanowiła wyróżnić aż 11 nowatorskich projektów. Konkurs jest hołdem dla innowatorów, dzięki którym zmienia się obraz medycyny w Polsce. Organizowany przez „Puls Medycyny” od 12 lat. Biorą w nim udział innowatorzy i pionierzy, którzy mogą pochwalić się wynalezieniem nowej metody terapeutycznej lub diagnostycznej. Rywalizacja w tym roku była zacięta, ponieważ wpłynęło kilkadziesiąt zgłoszeń z ośrodków w całej Polsce. Wszystkie nadesłane projekty były oceniane przez 15-osobowe jury, złożone z wybitnych specjalistów z różnych dziedzin medycyny.

Po zsumowaniu not przyznanych przez członków kapituły zostali wybrani finaliści oraz zwycięzca konkursu. Ponieważ dwa projekty uzyskały identyczną liczbę punktów i zajęły to samo miejsce, w tym roku mogliśmy wyróżnić w sumie aż 11 projektów.

Dr n. med. Adrian Smędowski pochodzi z Sękowej, jest pracownikiem naukowym w Katedrze i Zakładzie Fizjologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Jest kierownikiem projektu „Opracowanie nowatorskiej eksperymentalnej terapii genowej w leczeniu jaskry — rola białek wiążących RNA”.

Zespół badawczy jako cel terapii obrał białko regulatorowe o nazwie HuR, występujące w komórkach zwojowych siatkówki. W warunkach eksperymentalnej jaskry, u zwierząt, jak również u pacjentów cierpiących na jaskrę, dr Smędowski wykazał, że zawartość białka HuR w komórkach nerwowych siatkówki jest znacznie obniżona.

Naukowiec planuje eksperymentalnie zwiększyć zawartość białka HuR w komórkach zwojowych siatkówki dzięki zastosowaniu terapii genowej u szczurów z wywołaną eksperymentalnie jaskrą z wysokim ciśnieniem wewnątrz gałkowym. Wstępne etapy pozwoliły ocenić skuteczność i bezpieczeństwo terapii oraz ustalić dawkę i wykluczyć toksyczność stosowanych metod. Zaproponowana przez badacza terapia genowa mogłaby stanowić podstawę prowadzenia dalszych badań celem stworzenia analogicznej terapii dla człowieka.
Źródło: Puls Medycyny

Kolędnicy z życzeniami

Dwojka miejscowych kolędników jak widzimy na fotce to przebierańcy, którzy w okresie bożonarodzeniowym chodzą od domu do domu, śpiewają kolędy i składają życzenia pomyślności w Nowym Roku. Zwyczaj ten od wieków w Sękowej i okolicach obchodzony był od Wigilii do Trzech Króli. Dziś wieczorem tj. w Nowy Rok, przybyła dwójka braci młodych sympatycznych kolędników do naszego domu, zaśpiewali kilka kolęd i złożyli domownikom życzenia za co otrzymali symboliczne datki.

Grupa kolędnicza nosiła maszkary, którymi dla żartu straszono widzów. Najbardziej popularną był turoń, osadzony na kiju, z ruchomą, kłapiącą paszczą; ten rodzaj kolędowania nosił nazwę chodzenia z Turoniem, tradycja ta pomału już zanika.
Popularne również były pochody z gwiazdą, wykonaną z kolorowego papieru, podświetloną od środka, przymocowaną ruchomo do drzewca. Kolędnik ją trzymający nazywany był gwiazdorem.

Chodzili też szopkarze z szopką i kukiełkami, odgrywający przedstawienia o narodzinach Jezusa w Betlejem, jak również Herody, zespoły odgrywające je "na żywo". W biblijną opowieść przyjścia Jezusa na świat wplatano ludowe wątki i tradycje.
Charakterystycznymi postaciami w grupach kolędniczych byli: pasterze, Trzej Królowie, Dziad, Baba (za postacie kobiece przebierali się również chłopcy), Żyd, Cyganka, muzykanci. Życzenia składano wierszem albo kolędą, płatano przy tym figle, recytowano zabawne rymowanki, całemu widowisku towarzyszyła atmosfera ogólnej wesołości.
W zamian za życzenia, przyjmowane jako pomyślna wróżba urodzaju i powodzenia, gospodarze obdarowywali przebierańców świątecznymi smakołykami lub wykupywali się drobnymi datkami.
Obchód kolędniczy był wyczekiwanym wydarzeniem, pominięcie domu uważane było za zły znak i tak jest do dzisiejszego dnia, choć z tymi przebierańcami bywa już różnie. Chłopcy i dziewczęta tak trzymać tradycje naszych dziadków i ojców!!

ZOBACZ FILMIK - kliknij

ŻYCZENIA NA BOŻE NARODZENIE 2020 - BÓG SIĘ RODZI DLA CIEBIE

Nadchodzące Święta Bożego Narodzenia niosą ze sobą wiele radości, refleksji dotyczących minionego okresu oraz planów na nadchodzący Nowy Rok. Niech nowo narodzony Jezus przyniesie nam wszystkim, naszym rodzinom i Ojczyźnie światło pokoju i nadziei. Niechaj świąteczny nastrój doda mocy w zmaganiu się z pandemią, a nadchodzący rok spełni osobiste nadzieje, przyniesie zdrowie i pomyślność oraz zakończy tak przez nas oczekiwany okres pandemii.

Wszystkim Mieszkańcom gminy Sękowa i nie tylko oraz tym którzy tu zaglądają, składam najlepsze życzenia, zdrowia, pogody ducha, spełnienia wszystkich marzeń, aby przy świątecznym stole nie zabrakło światła i ciepła rodzinnej atmosfery, a Nowy Rok 2021 niósł ze sobą szczęście, pomyślność i nadzieje. Niech magiczna moc wigilijnego wieczoru przyniesie Wam spokój, radość, tak aby Wasze twarze i twarze Waszych najbliższych zawsze rozpromieniał uśmiech, a gwiazda betlejemska prowadziła Was ku szczęściu.

Najpiękniejszych świąt Bożego Narodzenia

ŻYCZY WŁAŚCICIEL TEGO PORTALU - ALEKSANDER GUCWA