Newsy:

znalezionych: 1502 na 301 stronach
« poprzednia -   1  2  3  4  5  6  7  8  9   - następna »

W Regietowie Wakacyjne Spotkanie z Operetką ,,Zemsta Nietoperza”
Johanna Straussa syna.

Lipiec w Stadninie Koni Huculskich „Gładyszów” w Regietowie kojarzy się tylko z jednym - ze spotkaniem z operą lub operetką. Opera w stadninie koni w Regietowie stała się jednym z najważniejszych punktów każdych wakacji. I tak było wczoraj, 4 lipca 2026 r. o godz. 21.00, odbyła się Wielka Gala Operetkowa ,,Zemsta Nietoperza”. Artyści wykonali wiele pięknych utworów. Przy licznie zgromadzonej publiczności (około 700 melomanów) wystąpili artyści i muzycy z Opery Krakowskiej.
Podczas koncertu pojawiły się elementy baletu, artyści zostali dowiezieni na scenę bryczką i końmi w towarzystwie koni huculskich. To już szesnaste spotkanie z operą i operetką, która przyciąga z roku na rok coraz to więcej osób. Jest to na tyle niecodzienne wydarzenie że tego typu widowiska na terenie Beskidu Niskiego nie odbywają się często. W te lipcowe dni do Regietowa przyjeżdża liczna widownia, aby podziwiać artystów scen operowych z kraju i za granicy. Organizatorom dopisała piękna pogoda, choć było nieco chłodno, było to o tyle ważne, że przecież zarówno scena jak i miejsca dla widowni ustawione są pod gołym niebem w późnych godzinach wieczornych, co dodaje niepowtarzalnego klimatu.

Publiczność entuzjastycznie reagowała na każdy występ.
Zostaliśmy docenieni przez oceniających wnioski, projekt został dofinansowany przez Urząd Marszałkowski za co serdecznie dziękuję - mówi Czesława Siuta, prezes Stowarzyszenia Hucuł przy Stadninie Koni Huculskich.
Na zakończenie koncertu, prezes Kombinatu Rolnego Kietrz Mariusz Sikora i Janusz Michalak dyrektor Stadniny Koni Huculskich w Regietowie podziękowali artystom wręczając bukiet kwiatów.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ

IV Festiwal Win i Serów w Gminie Sękowa rozpoczęty!

Od piątku do niedzieli (3-5 lipca) przez trzy dni historyczny park w gminie Sękowa zamienia się w raj dla smakoszy serów, win i regionalnych przysmaków.
Kilkanaście namiotów rozstawionych wśród starych drzew kusiło nie tylko serami i winami, ale także aromatyczną kawą, domowymi wypiekami czy złocistym miodem z magurskich łąk. Największe emocje wzbudzały jednak sery – zwłaszcza gdy Pan Serek z firmy Ser jest Ser wniósł do centralnego punktu wydarzenia monumentalny krąg sera padano i rozpoczął pełną pasji opowieść o różnicach między tym włoskim specjałem a parmigiano reggiano. Każdy, kto miał okazję spróbować świeżo ukruszonego kawałka, nie krył zachwytu – park rozbrzmiewał okrzykami: „ale dobre!”.

Park Historyczny w Siarach wypełnił się dzisiaj zapachem polnych kwiatów, śmiechem i rozmowami uczestników warsztatów florystycznych, podczas których każdy mógł upleść własny świętojański wianek. Chętnych nie brakowało – od najmłodszych po seniorów – a wspólne wyplatanie stało się doskonałym wstępem do wieczoru pełnego muzyki, ognia i słowiańskich obrzędów.
Wieczorne emocje dostarczył występ zespołu Gorole, Burleska i Cancan a o godz. 21.30 zwieńczeniem wieczoru był przepiękny występ teatralny Nocy Świętojańskiej w wykonaniu Grupy Kreatywnych spod Sękowej oraz Grupy Instrumentalno-Wokalnej „LOMA” pod kierownictwem Mirosława Bogonia.
Przed uczestnikami jeszcze dwa pełne dni festiwalowych atrakcji – kolejne degustacje, warsztaty i koncerty, które sprawią, że Siary na te kilka dni znów staną się serowym i winnym sercem regionu.
Organizatorem wydarzenia jest Gminny Ośrodek Kultury w Sękowej.

DZIEŃ DRUGI - SOBOTA

Drugi dzień rozpoczął o godz. 12.00 i trwał do późnych godzin nocnych. Cały ten czas był poświęcony jarmarkom, głównie wina i sera i nie tylko. Przeprowadzono opowieści o holenderskich serach, o pszczołach, o historii winiarstwa, o grzybach, odbyła się też degustacja tych smakołyków.
Dzisiejszy dzień pokazał, jak dużym zainteresowaniem cieszy się IV Festiwal. Park Linowy w Siarach od godzin południowych wypełnił się odwiedzającymi, a stoiska wystawców, pokazy, koncerty i degustacje przyciągnęły prawdziwe tłumy.
Wieczorny koncert Dziani & Cygańskie Gwiazdy zgromadził liczną publiczność. Wśród uczestników byli również Wójt Gminy Sękowa Małgorzata Małuch, Przewodniczący Rady Gminy Sękowa Bogusław Moroń oraz Wicestarosta Gorlicki Marcin Krzemiński, którzy wspólnie z mieszkańcami i gośćmi uczestniczyli w tym muzycznym wydarzeniu. Dziękujemy wszystkim, którzy spędzili ten dzień razem z nami – mieszkańcom, turystom, wystawcom, artystom i partnerom wydarzenia. Cieszymy się, że Festiwal Wina i Sera z roku na rok przyciąga coraz więcej gości i jest doskonałą okazją do promocji Gminy Sękowa, lokalnych producentów oraz regionalnych tradycji.

Drugi dzień Festiwalu Sera i wina w Gminie Sękowa możemy uznać za udany! Był to dzień pełen smaków, przepysznych winogron, świetnych wystawców i przepięknych koncertów.
To jeszcze nie koniec! Już jutro zapraszamy na trzeci i ostatni dzień IV Festiwalu Wina i Sera. Przed nami kolejne degustacje, pokazy kulinarne, koncerty i wiele atrakcji dla całych rodzin
Do zobaczenia w trzecim dniu o godz. 10-tej!

DZIEŃ TRZECI I OSTATNI

Niedziela piątego lipca była ostatnim dniem Festiwalu Sera i Wina. Przez trzy dni mieszkańcy Sękowej, ale też pobliskich miejscowości mieli okazję kosztowania, smakowania, delektowania się nie tylko serami, ale też winami, głównie z polskich winnic. O tajemnicach camemberta, czedara i goudy opowiadał Pan Serek z "Ser jest Ser". Winiarze z kolei zdradzali kulisy swojej pracy. Ukoronowaniem trzeciego, a zarazem ostatniego dnia Festiwalu Sera i Wina w Siarach były koncerty.
Pod plenerowym namiotem wystąpiły lokalne zespoły, zaproszeni goście, dużo folkloru i tradycji, a prawdziwym zwieńczeniem wieczoru okazał się występ zespołu folkowego Serenczy. Formacja ta w genialny sposób udowodniła, że muzyka korzeni nie musi pozostawać w cieniu współczesności. W swoim unikalnym brzmieniu artyści bezbłędnie połączyli nowoczesne aranżacje z tradycją i głęboką przeszłością, magnetyzując zgromadzoną pod sceną publiczność. Ich koncert był prawdziwym pomostem między pokoleniami i pięknym dowodem na to, jak żywy i inspirujący potrafi być współczesny folk.

Na podsumowanie trzydniowego Festiwalu Sera i Wina w Gminie Sękowa, zagrali Sojka & Pęczak.
Mimo deszczu Sękową nawiedziły tłumy. Spotkanie muzycznych światów. Co powstaje, gdy wrażliwość poezji i słowa spotyka się z gitarowym żywiołem? Antek Sojka, Janek Pęczak, Kuba Sojka .
Z jednej strony Antek – wokalista i pianista o duszy romantyka. Jego ciepły głos i wibrujące brzmienie piana Rhodes malują w piosenkach obrazy pełne osobistej wrażliwości. Z drugiej Janek –czysta energia, której akustyczna gitara nie tylko akompaniuje, ale prowadzi, pulsuje i porywa słuchaczy od pierwszych dźwięków.
Kuba łączy rytmem perkusji i śpiewu.
Ich muzyka to dialog – między poetyckim tekstem a gitarową energią, między intymnością a rytmem. Trzon repertuaru stanowią autorskie kompozycje, zarówno te pisane osobno, jak i wspólne, będące owocem wieloletniej przyjaźni.
Wyjątkowym elementem ich występów stały się również utwory z repertuaru ojca Antka, Stanisława Soyki. To nie tylko hołd, ale świeże, intymne i międzypokoleniowe spojrzenie na piosenki, które ukształtowały polską scenę muzyczną.
Czas wszystkim zleciał szybko, przy wspólnej zabawie już do późnych godzin nocnych. Impreza przy bardzo dużej frekwencji przebiegła bez problemów. Myślę że wszyscy goście wracali z uśmiechniętą miną i mówili że do Sękowej znów przybędą za rok!
Składam serdeczne podziękowanie wszystkim tym, którzy przyczynili się do zorganizowania IV Festiwalu oraz za ustawiczne pielęgnowanie cennego dziedzictwa naszych przodków.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ

Zespół Serencza i Sojka & Pęczak
5 lipca 2026 - IV Festiwal Wina i Sera w Gminie Sękowa - Siary

Ropickie Wesele polsko-łemkowskie.

W sobotę, 27 czerwca 2026 roku, w Ropicy Górnej odbyło się wyjątkowe wydarzenie o charakterze edukacyjno-kulturowym – inscenizacja wesela polsko-łemkowskiego, której celem było przybliżenie i zachowanie bogatego dziedzictwa obu kultur.
Uczestnicy mieli okazję zobaczyć pełny przebieg tradycyjnej ceremonii – od mszy świętej, poprzez uroczysty przemarsz z kościoła na salę weselną, podczas którego na młodą parę czekały tradycyjne bramy, aż po wesele pełne śpiewu, tańca i dawnych obrzędów.
Wyjątkowym elementem wydarzenia były opowieści księży, którzy przybliżyli uczestnikom charakterystyczne elementy ceremonii zaślubin w tradycji polskiej i łemkowskiej. Nie zabrakło również prezentacji zwyczajów weselnych obu kultur, w tym oczepin, wspólnego śpiewu i tańców, które od pokoleń stanowią nieodłączny element weselnych uroczystości.

Organizatorką i pomysłodawczynią wydarzenia była Katarzyna Tokarz – sołtys Ropicy Górnej. Za biesiadę przy stołach odpowiadała Grupa Śpiewaczaz Ropicy Górnej, działająca pod skrzydłami Mirosława Bogonia. Oprawę muzyczną zapewnił zespół Kuczeryky, a wydarzenie z humorem i zgodnie z dawną tradycją prowadzili Drużba Jan Gromala oraz Starosta Jerzy Łabowski.
Scenariusz, koordynację działań oraz prowadzenie całego przedsięwzięcia przygotował Marek Czarnota a za obsługę fotoreporterską odpowiadał Aleksander Gucwa.
Serdecznie dziękujemy wszystkim organizatorom, wykonawcom, szczególnie MŁODEJ PARZE, Grupie śpiewaczej z Ropicy Górnej, ekipie 50+ oraz wszystkim zaproszonym gościom za stworzenie niezwykłej atmosfery i wspólne pielęgnowanie tradycji, które są ważnym elementem naszego lokalnego dziedzictwa. Takie wydarzenia pokazują, że historia, kultura i zwyczaje mogą nie tylko uczyć, ale także łączyć pokolenia i budować wzajemny szacunek dla różnorodności.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ

W Tarnowie stanął pomnik poległych weteranów podczas Misji Pokojowych.

W samo południe w upalny dzień 26 czerwca 2026 roku na skwerze im. prof. Janusza Kurtyki na tarnowskim osiedlu Zielonym odbyła się podniosła uroczystość odsłonięcia Pomnika Weteranów Poległych podczas Misji Pokojowych i Stabilizacyjnych poza Granicami Państwa.
W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych, wojska, organizacji kombatanckich i weterańskich, licznie przybyli mieszkańcy oraz poczty sztandarowe. W swoich wystąpieniach mówcy podkreślali znaczenie służby polskich żołnierzy poza granicami Ojczyzny oraz konieczność pielęgnowania pamięci o tych, którzy z misji już nie powrócili.
W mej pamięci utkwiło przemówienie wójta Pleśnej pana Józefa Knapika, który powiedział: ,,Dzisiaj stoimy przed pomnikiem, który nie jest jedynie kamieniem. To miejsce pamięci. To miejsce wdzięczności. To miejsce, w którym bije serce żołnierskiego honoru. To miejsce, w którym Polska pochyla głowę przed swoimi Synami. Ten pomnik nie wyrósł z ziemi sam. Powstał z pamięci. Powstał z braterstwa. Powstał z serc ludzi, którzy nie zgodzili się na to, aby ich polegli koledzy zostali zapomniani. To najpiękniejszy dowód, że Weterani nigdy nie zostawiają swoich. Nigdy. Ani na polu walki. Ani po zakończeniu służby. Ani wtedy, gdy odchodzą na wieczną wartę”. Pomnik ma nie tylko utrwalać pamięć o ich poświęceniu, ale również przypominać mieszkańcom Tarnowa o cenie pokoju i wolności oraz stanowić trwały wyraz uznania dla ich odwagi, męstwa i heroizmu.

Na granitowej tablicy umieszczono nazwy państw, w których polscy żołnierze pełnili służbę w ramach misji pokojowych i stabilizacyjnych. Przy każdym z nich podano liczbę żołnierzy, którzy polegli podczas wykonywania swoich obowiązków. Opiekę nad pomnikiem sprawuje Szkoła Podstawowa nr 9 im. Orląt Lwowskich w Tarnowie.
Po okolicznościowych wystąpieniach i odsłonięciu pomnika odbyła się ceremonia składania wieńców..
Wśród uczestników uroczystości nie zabrakło również przedstawicieli Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP Oddział Kraków. Nasze Stowarzyszenie reprezentował prezes płk Stanisław Wojdyła oraz poczet sztandarowy w składzie: mjr Tomasz Piguła, kpt Michał Król i st. chor. sztab. Roman Fijoł. Obecność delegacji krakowskiego Oddziału SSLW RP została zauważona i doceniona przez organizatorów, którzy złożyli podziękowania naszym przedstawicielom, wymieniając ich imiennie. Był to dla nas zaszczyt i wyraz uznania dla wieloletniej działalności Stowarzyszenia na rzecz kultywowania tradycji i pamięci o żołnierzach Wojska Polskiego. W uroczystości wzięli udział również przedstawiciele SSLW delegatury gorlickiej Aleksander Gucwa i Bogusław Kuciakowski, którzy udokumentowali całą uroczystość.
Nowo odsłonięty pomnik stanie się miejscem zadumy, pamięci i oddania hołdu wszystkim polskim żołnierzom, którzy pełniąc służbę na zagranicznych misjach pokojowych i stabilizacyjnych, złożyli najwyższą ofiarę – ofiarę własnego życia.
Cześć Ich Pamięci

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ

IV Zjazd Absolwentów LO w Bobowej – 60 lat - Matura 66

20 czerwca 2026 r. odbyło się po raz czwarty spotkanie klasowe, absolwentów Liceum Ogólnokształcącego im. Henryka Sienkiewicza w Bobowej - MATURA 66.
IV Zjazd absolwentów i wychowawców naszej klasy, stworzył doskonałą okazję do przyjacielskich spotkań, długich rozmów, ale także do chwil zadumy oraz refleksji. 13 absolwentów LO w Bobowej MATURA 66 a wraz z nimi prof. Mieczysław Krok i Sekretarka szkoły Pani Helena Tarasek spotkała się po raz IV na zjeździe klasowym.
To doniosłe wydarzenie w historii naszej klasy, rozpoczęło się od spotkania na dziedzińcu szkolnym, gdzie przywitaliśmy się z wielkim wzruszeniem. Następnie udaliśmy się do budynku naszej szkoły, w którym obecnie mieści się Szkoła Muzyczna I stopnia. Tu spotkałem moją uczennicę ze SP w Sękowej Panią Aleksandrę Przybyłowicz, która jest nauczycielem muzyki. Przeszliśmy prawie po wszystkich klasach robiąc pamiątkowe fotki. Po tej części przeszliśmy do budynku nowej szkoły, w której uczyliśmy się w klasie maturalnej. W imieniu wszystkich absolwentów kol. Roman Trojanowicz dla całego Grona Pedagogicznego uczącego nas w latach 1962 – 1966 złożył wiązankę kwiatów oraz podziękowania za trud włożony w naszą edukację i wychowanie. Wiązanka została złożona przy płycie upamiętniającej naszego Dyrektora Bronisława Płazę, jako wyraz naszej głębokiej wdzięczności, wspaniałego pedagoga i człowieka.

Następnie udaliśmy się do n a s z e j k l a s y, usiedliśmy w ławkach jak przed 60 laty, ja w imieniu klasy odczytałem obecność i wspominaliśmy szkolne czasy. Pani Dyr. Urszula Jabłońska poczęstowała wszystkich obecnych wspaniałym ciastem i kawą. W tym czasie nastąpiła 40 min projekcja filmu dokumentalnego o naszych poprzednich zjazdach, o historii Bobowej, szkoły i naszej klasie. Wszystko to było dziełem kol. Aleksandra Gucwy. Na zakończenie tej części, zrobiliśmy również pamiątkowe zdjęcia w klasie oraz na dziedzińcu szkolnym na tle Zamku Długoszowskich, gdzie uczyliśmy się od 8-mej do 11 klasy.
Następnym punktem programu był cmentarz, złożono kwiaty i zapalono znicze na grobach zmarłych profesorów i kolegów.
Upalny i parny dzień dał wszystkim się we znaki i po 4 godzinach udaliśmy się na zasłużony obiad do restauracji ,,Ostoja” i wspólne biesiadowanie. Podczas biesiadowania Komitet Organizacyjny Zjazdu wręczył upominki dla prof. Mieczysława Kroka i Pani Heleny Tarasek.
Było to piękne i wzruszające spotkanie. Po latach wszyscy stają się bliscy i drodzy sercu. Chyba właśnie to uczucie sprawia, że oprócz oficjalnych zjazdów coraz częściej odbywają się zjazdy klasowe. Ten fenomen sprawia, że ludzie mieszkający z dala od siebie w różnych miastach czy krajach, porzucają codzienne obowiązki, by choć na chwilę przypomnieć sobie atmosferę tamtych gimnazjalnych lat, by po latach - niczym "orły do gniazda" - powrócić.
Do godz. 21.00-ej wspominaliśmy nasze młodzieńcze lata, pierwsze miłości i przyjaźnie oraz naszych wspaniałych profesorów, dzięki którym jesteśmy tym, kim jesteśmy. Wspomnienia tych szkolnych przeżyć doprowadziły niektórych do łez.
Była to wspaniała uroczystość a wspomnienia i przeżycia będą w naszych sercach do końca życia.
W imieniu Komitetu Organizacyjnego i swoim własnym składam serdeczne podziękowania za udział w IV Zjeździe Maturalnym naszej klasy. Szczególne podziękowania kieruję do zaproszonych gości, emerytowanych Nauczycieli, Pracowników, Absolwentów, którzy przybyli na Zjazd i razem z nami zechcieli powrócić wspomnieniami do początków naszej szkolnej edukacji.
Zorganizowanie tej uroczystości zawdzięczamy Komitetowi Organizacyjnemu , który zadał sobie dużo trudu by zorganizować tak wspaniałe spotkanie.
Dlatego w imieniu wszystkich absolwentów LO MATURA 66, pragnę złożyć najserdeczniejsze podziękowanie członkom Komitetu Organizacyjnego a przede wszystkim Prezesowi Kazimierzowi Kowalskiemu, Aleksandrowi Gucwie, Janinie Ormiańskiej-Pierożak, Wandzie Orłowicz-Dudek, Marii Dziubaczce – Dyga, Romanowi Trojanowiczowi i Mieczysławowi Martusiowi.
Mamy nadzieję, że za 5 lat spotkamy się w tym samym gronie i znów przeżywać będziemy te wspaniałe chwile. Jedna z uczestniczek powiedziała: „Są w życiu chwile, które pozostają, chociaż czas mija, one nie mijają. I osoby są takie, które raz poznane mile bywają w życiu wspominane” (Wisława Szymborska). Motto tego spotkania pozostanie w naszych myślach i sercach. Piękne wspomnienia czynią człowieka bogatym, a spotkania takie jak nasze uświadamiają, że dla takich chwil warto żyć - Matura66

DO ZOBACZENIA!! - Aleksander Gucwa

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ